Dzisiaj jest poniedziałek, 28 września 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 25 z dnia 23.06.2004

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Zmarł Jacek Kuroń
Nasi europosłowie
Wszyscy chcą promu
Dni Chojny za nami
Piłat swoje, Sawaryn swoje
Program Dni Cedyni 2004
VW Garbusy już od piątku
Mistrzyni Polski z Chojny
Piłka nożna

Piłat swoje, Sawaryn swoje

Czy gmina Gryfino przejmie szpital?
Władze gminy Gryfino wraz z radnymi spotkały się 15 czerwca, by ostatecznie przedyskutować sprawę przejęcia szpitala powiatowego. Na spotkanie zaproszono Zarząd Powiatu, radnych oraz dyrekcję szpitala. Jak niedawno informowaliśmy, zaniepokojona zwłoką gminy w podjęciu decyzji starosta Ewa De La Torre wystosowała pismo do władz Gryfina o klarowne stanowisko. Wtorkowe spotkanie było próbą wyjaśnienia obustronnych wątpliwości i podjęcia ostatecznej decyzji.


Burmistrz Henryk Piłat
Słowa wstępne
Burmistrz Henryk Piłat powtórzył wielokrotnie wyrażaną deklarację przejęcia szpitala. - Jest on niezbędny dla zabezpieczenia potrzeb mieszkańców. Trzeba ten trud podjąć i zadanie przejąć - przekonywał część sceptycznie nastawionych radnych. Podkreślił także, iż placówka wymaga gruntownej modernizacji, aby podołać wymogom standardów nowoczesnego szpitala. Burmistrz wspomniał o rychłej potrzebie instalacji windy, a w dalszej kolejności o urządzeniu nowoczesnej sali operacyjnej. H. Piłat nadmienił, że władze powiatu - wbrew wcześniejszym zapewnieniom - nie przekazały gminie nieruchomości (budynku szpitalnego), co jest istotną przeszkodą prawną, gdyby gmina miała być organem prowadzącym.
Starosta Ewa De La Torre wyjaśniła, że obecnie mienie jest na stanie szpitala, ale z chwilą sfinalizowania transakcji zostanie przekazane gminie. Powtórzyła również, że powiat wywiązał się ze wszystkich obietnic, jest zgoda radnych i obecnie przyszedł czas na decyzję gminy. Przypomniała, że to burmistrz Piłat wyszedł z propozycją przejęcia szpitala. Starostwo rozważało różne możliwości, m.in. przekształcenie zakładu w spółkę prawa handlowego i do tej pory zapewne decyzje już by zapadły, jednak negocjacje z gminą powstrzymały ten proces. Starosta podkreśliła, iż gminnymi obietnicami rozbudzono nadzieje pracowników szpitala, bo nie ma co ukrywać, że gmina ma większe możliwości finansowe.

Nie proszę o litość i strzykawkę
W czasie trzygodzinnej dyskusji głos zabierało kilka osób. Proszono również o wyjaśnienia dyrektor szpitala Barbarę Turkiewicz. Na początku ustosunkowała się ona do sprawy zadłużenia. Podała, że na koniec maja jest to kwota 1,8 mln zł, a należności wynoszą około 1 mln. Dyrektor zaznaczyła zarazem, że gdyby zostały odzyskane pieniądze za słynną "podwyżkę 203", to zadłużenie byłoby nieznaczne. Parokrotnie podkreślała, że gryfiński szpital ma bardzo dobrą renomę i jest najmniej zadłużonym szpitalem w województwie. Tarapaty finansowe powstały głównie z powodu drastycznego obniżenia kontraktu w 2003 roku. - Szacowano, że będą z tego tytułu straty 1,2 mln zł, jednak dzięki ogromnemu wysiłkowi pracowników deficyt był o połowę mniejszy. Dobra renoma i wykonanie wielu usług ponadlimitowych zaowocowało tym, iż Narodowy Fundusz Zdrowia bardzo wysoko nas ocenił i dostaliśmy obecnie kontrakt na poziomie 2002 roku, czyli korzystniejszy - wyjaśniła dyrektor. - To naprawdę dobry szpital. Nie proszę o litość i strzykawkę. Nie jesteśmy nieudacznikami. Obecne zadłużenie nie jest z naszej winy. Chcemy się rozwijać, sięgać po pieniądze unijne, zawierać dodatkowe kontrakty, lecz żeby sięgać po środki pomocowe, trzeba mieć wkład własny - to główne tezy wypowiedzi B. Turkiewicz, która wyjaśniła jednocześnie, że w czasie, gdy podjęto dyskusję o ratowaniu szpitala, to ona, a nie władze powiatu mówiły o groźbie likwidacji. Była realna groźba, bo pracownicy składali pozwy do sądu o wypłatę zaległych zobowiązań, obcięte zostały limity (kontrakt) o 25 proc. i placówka w każdej chwili mogła być niewypłacalna. Obecnie sytuacja jest nieporównywalnie lepsza.


Mieczysław Sawaryn
Mieczysław Sawaryn: niech gmina robi swoje
W czasie debaty kilkakrotnie głos zabierał gryfiński radny Mieczysław Sawaryn, prezentując stanowisku klubu PO-PiS. Dowodził, że nie ma potrzeby przejmowania szpitala. - To nie jest dobry pomysł, bo gmina ma złe doświadczenia, jeśli chodzi o prowadzenie innych spółek, chociażby PUK-u czy PEC-u - stwierdził. - Możemy tak jak dotychczas wspomagać szpital bez przejmowania go. Trzeba skupić się na własnych zadaniach, które musimy realizować. Niebawem będzie debata, co począć z Laguną i jak ją ratować. Mamy dylemat, czy likwidować szkoły, kłopot z opieką społeczną itd., więc rozwiązujmy te problemy, a nie bierzmy innych. Pani starosta zapewniała, że szpital będzie działał, więc nie ma zagrożenia likwidacji.
Radny miał także pretensję do burmistrza, że do tej pory nie przedstawiono konkretów (koszty, harmonogram działań, plan przyszłościowy itd.). - Może się okazać, że wkrótce nie udźwigniemy tych zobowiązań - przekonywał Sawaryn.

Inne głosy
Przewodniczący Rady Zenon Trzepacz powiedział: - Jesteśmy coraz bliżej celu, trzeba przekonać nieprzekonanych, bo chociaż nie jest to nasze zadanie, to jest to nasz obowiązek.
Radny Jan Ragan: - Jesteśmy wyjątkową gminą, o dobrej kondycji finansowej i na to zadanie możemy sobie pozwolić. W jakiej sytuacji stawiamy teraz burmistrza Piłata? Kiedyś jednogłośnie zdecydowaliśmy o podjęciu działań za przejęciem, a teraz się wycofujemy? Większość mieszkańców jest za taką koncepcją.
Radny Sawaryn odpowiedział mu: - Gdy większość czegoś chce, to nie znaczy, że to jest dobre. Za pół roku ta większość może zmienić zdanie.

Członek Zarządu Powiatu Adam Nycz oznajmił: - Nie jest naszą intencją, żeby siłą wepchnąć wam dziecko do brzucha. Nie będzie katastrofy, jak stanie się inaczej. Jesteśmy przygotowani na inną ewentualność.

Burmistrz Piłat podsumował dyskusję następująco: - Jestem zdecydowanym zwolennikiem przejęcie szpitala przez gminę. W ciągu dwóch tygodni przedstawię projekt, o którym wspominał radny Sawaryn, a w ciągu trzech tygodni należy się spodziewać decyzji Rady Miejskiej.

Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska