Dzisiaj jest środa, 12 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 48 z dnia 1.12.2004

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Solidarni z Ukrainą
Kijów oddycha wolnością
Porażka W. Długoborskiego
Mieszkowice - Wriezen: wspólna sesja
Towarzystwo wspiera Dolinę Miłości
Sojusznicy punktują burmistrza Gryfina
Miliony dla Mieszkowic i Chojny
Z warzywami do Berlina
Są podatki

Solidarni z Ukrainą

Apel poparcia polskich gazet lokalnych dla Narodu Ukraińskiego
Dziś większość polskich gazet lokalnych wzbogaciła swe logo o pomarańczowy kolor. Kolor nadziei Narodu Ukraińskiego, wytrwale walczącego teraz o swe prawa do wolności. Jesteśmy solidarni z Nim i przekazujemy nasze słowa poparcia i wsparcia.
Na co dzień jako gazety wspieramy naszych czytelników w najtrudniejszych problemach, stajemy w ich obronie wobec zła, które towarzyszy życiu w Polsce lokalnej. Stajemy po stronie sprawiedliwości w naszych gminach, powiatach, w województwach. Dziś musimy stanąć murem za naszymi wschodnimi sąsiadami, by pokazać nasze poparcie, naszą solidarność, nasze wsparcia w walce o prawdę i wolność.
Chcielibyśmy, aby na Ukrainie nie doszło do tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce podczas stanu wojennego, bo to zabiło nadzieję wielu Polaków na niemal dekadę. Chcielibyśmy, by tak jak podczas "jesieni ludów" z 1989 roku i "aksamitnej rewolucji", prawda wyszła na światło dzienne, a wolność i demokracja stały się faktem, a nie jedynie fasadą.
Mówi się, że nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Uważamy, że to prawda, dlatego nie możemy pozostać obojętni.
Udzielamy także wielkiego wsparcia dla ukraińskich dziennikarzy i mediów, którzy aktywnie włączyli się w walkę o pełną demokrację w swym kraju. Szczególne słowa otuchy wyrażamy dla ukraińskiej prasy lokalnej, z którą od lat współpracujemy w projektach realizowanych m.in. przez Stowarzyszanie Gazet Lokalnych. Dziś jeszcze bardziej niż dotąd jesteśmy z Wami, nasi drodzy Przyjaciele. Trzymajcie się!
Polskie Gazety Lokalne i ich Czytelnicy mówią dziś razem:
DUMNI PRZEDSTAWICIELE NARODU UKRAIŃSKIEGO, NIE JESTEŚCIE SAMI! JESTEŚMY Z WAMI!!!

Gazety Lokalne.PL

Apel ten jest publikowany jednocześnie w ponad 100 polskich gazetach lokalnych, które przystąpiły do akcji na znak solidarności z Ukrainą. Więcej informacji na stronie: www.gazetylokalne.pl.


Chcemy niepodległości!
"Gazeta Chojeńska": - Czy Ukraina jest już krajem w pełni niepodległym?
Wołodymyr Priadko: - Formalnie tak, ale w rzeczywistości jeszcze nie. Jesteśmy w trakcie budowy państwa, które potrzebuje wojska, granic, pieniędzy - wszystkiego, czego potrzebuje państwo. Gospodarczo jesteśmy uzależnieni od północno-wschodniego sąsiada. To bardzo utrudnia naszą sytuację. Nie można drażnić zwierza, bo nie chcemy wojny.
- Czy w kraju dominują postawy dążące do pełnej niepodległości?
- Tak. Jasne, że komuniści i ich przyjaciele, a także elementy zrusyfikowane i nieświadome, głowy mają zwrócone tylko na Moskwę. Mają to jakby zakodowane. Nie widzieli świata, nie byli w innych krajach. Ale świadomość przychodzi po trochu nawet i do komunistów, jednak to ciężko idzie. Przeżyliśmy 350 lat niewoli i rusyfikacji.
- Czy Ukraina w swej historii nigdy nie była niepodległa?
- Była - jako Ruś Kijowska, choć Rosjanie uważają, że to ich historia. Na przykład Jelcyn mówi, że Kijów to stara rosyjska kolebka. A przecież historia tak ukraińska, jak i światowa (w tym polska) mówi, że to my, Ukraińcy jesteśmy z tej ziemi i to nasza historia. W Rosji nadal myślą po sowiecku. Szowinizm nawet narasta. Są bardzo rozdrażnieni, że powstają te wszystkie niepodległe państwa. Rosja sądzi, że jak zatrzyma Ukrainę, to się jeszcze nie rozpadnie. A przecież każde imperium kiedyś musi się rozpaść.
"Gazeta Chojeńska" z 14 grudnia 1994 r.

Tak mówił w rozmowie z nami równo 10 lat temu zaprzyjaźniony z naszą gazetą Wołodymyr Priadko - ukraiński dziennikarz, mieszkający w Warszawie. Jego słowa dzisiaj nie tylko nie zdezaktualizowały się, ale wręcz odwrotnie: nabierają dodatkowej wagi. W ostatnich, tak bardzo gorących dla Ukrainy dniach, widzimy często Wołodię na ekranach telewizorów, gdy na gorąco dla polskiej telewizji komentuje wydarzenia w swej ojczyźnie.

Solidarność z Ukrainą
Podczas sesji Rady Miejskiej w Chojnie 25 listopada uchwalono stanowisko dotyczące wydarzeń na Ukrainie. Jego autorem był radny Sławomir Błęcki. W stanowisku czytamy m.in.: "Rada Miejska w Chojnie wyraża swoje głębokie poparcie i solidaryzuje się z dążeniami Narodu Ukraińskiego na jego drodze do pełnej wolności i demokracji. Związki gminy Chojna z Ukrainą są bardzo ścisłe poprzez naszych mieszkańców, z których wielu wywodzi swe korzenie z tego bratniego, sąsiedniego kraju. Gościmy też wielu jej obecnych obywateli, którzy dali się poznać jako ludzie przyjaźni i bliscy Polakom. Wraz z poparciem żywotnych dążeń Narodu Ukraińskiego, Rada Miejska w Chojnie pragnie nawiązać bliskie, partnerskie kontakty z mieszkańcami Ukrainy. Temu celowi służyć będzie nawiązanie partnerskiej współpracy z jednym z miast ukraińskich, do czego Rada Miejska zobowiązuje - upoważnia burmistrza Chojny".
Radni 13 głosami za i przy 2 przeciwnych (Jerzy Karaczun i Wojciech Skrzypczyk) przyjęli takie stanowisko. W. Skrzypczyk powiedział, że jest to wychodzenie przed szereg, bo od tego są organa państwowe, a ponadto nie reagowano w podobnych sytuacjach, np. gdy chodziło o Białoruś. S. Błęcki wyjaśniał, że nie są to sprawy porównywalne, a Ukraina - podobnie jak Polska w czasie walki o demokrację - potrzebuje i czeka na wsparcie. - Każdy głos, nawet tak niewielkiej Chojny jest bardzo ważny - przekonywał radny.

(tw)

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska