Dzisiaj jest sobota, 15 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 34 z dnia 23.08.2005

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Atrakcyjna panna czy staruszka w agonii?
Dni Integracji Europejskiej w Chojnie
Długa Noc Rzemiosła
Nasza „Solidarność”
Jak Königsberg stawał się Chojną (13)
Trzeba wierzyć w siebie
Piłka nożna

Atrakcyjna panna czy staruszka w agonii?

- Możemy nic nie robić i patrzeć na finansową agonię szpitala, ale nikt nas nie zwolni z odpowiedzialności za to, czego nie zrobiliśmy. Będziemy za to rozliczeni. Program restrukturyzacyjny ma spowodować, że szpital naprawdę stanie się atrakcyjną panną młodą, a nie staruszką w agonii, udającą, że jest panną młodą - powiedziała 17 sierpnia starosta Ewa De La Torre w dyskusji nad koncepcją uzdrowienia gryfińskiej lecznicy.

Podczas zwołanej w środę sesji Rady Powiatu radny Bolesław Paulski zaapelował do koalicji rządzącej o odrzucenie tego projektu i ponowne jego opracowanie. - OIOM mogliśmy sami zlikwidować bez angażowania firmy z zewnątrz. Czy pomieszczenie po OIOM-ie musi być wykorzystane na utworzenie zakładu opiekuńczo-leczniczego? Dlaczego nie może być rozszerzony ZOL już istniejący? Czy nie można sprzętu, który jest zbędny i przeznaczony do sprzedaży, zaproponować w pierwszej kolejności nieodpłatnie w użyczenie naszym dwóm ZOL-om? W projekcie jest też zapis, że szpital rezygnuje z prowadzenia lecznictwa zamkniętego we własnym imieniu i w czwartym kwartale planuje swą infrastrukturę wydzierżawić do tych zadań podmiotowi niepublicznemu. Dlatego mówią, że szpital to będzie może jeszcze nie dom starców, ale zakład opiekuńczo-leczniczy - dociekał radny.

Starosta w długim wystąpieniu ustosunkowała się do tych zastrzeżeń: - Napisaliśmy program restrukturyzacji, który zakłada w rzeczywistości rozwój oferty, daje możliwość powstrzymania bieżącego zadłużenia, redukcji istniejącego oraz skorzystania z dobrodziejstw ustawy 203. Pozwala też zachować bezpłatne usługi medyczne dla mieszkańców powiatu w zakresie nie mniejszym od dotychczasowego. Jeżeli go nie zaopiniujemy, to nie złożymy do końca tygodnia wniosków restrukturyzacyjnych. Każdy, kto będzie głosował przeciw, musi powiedzieć pielęgniarkom, że był za tym, by nie dostały w tym roku swych świadczeń z tytułu ustawy 203. Wyłoniona w otwartym konkursie przez 20-osobowe gremium (w tym radę społeczną szpitala, samorząd pielęgniarski i lekarski, radnych) firma "Intermed" jako jedyna przedstawiła kilka wariantów rozwiązań. Program jest zgodny z wytycznymi rady społecznej, zarządu i wszystkich komisji rady. Zobowiązaliśmy firmę do przedstawienia projektu rozszerzenia oferty medycznej i zachowania w maksymalnej liczbie stanu zatrudnienia. Od 2003 r. mówiliśmy, że szpital trzeba restrukturyzować, bo czeka go klęska finansowa. Usłyszeliśmy od kadry medycznej, że w żadnym wypadku nie jest to możliwe. Wtedy personel wpadł na pomysł, aby zmienić organ prowadzący na bardziej wyrozumiały, który zgodzi się na wszystkie żądania. Stąd pojawiła się inicjatywa przekazania szpitala gminie Gryfino. Po roku zabawy straciliśmy rok, który musimy teraz w błyskawicznym tempie nadrobić. Szpital został porzucony przez dyrektora, ordynatorów i 20 lekarzy. To nie my powiedzieliśmy, że nie chcemy tego szpitala, tylko oni powiedzieli, że nie chcą w nim pracować. Chcieliśmy, żeby istniał i się rozwijał. Dlatego budujemy windę, kupiliśmy sprzęt. Wprowadziliśmy program ratunkowy i dzisiaj jest np. nadfrekwencja na oddziale ginekologiczno-położniczym, a przecież rozważano jego likwidację. Po niespełna dwóch miesiącach od potężnego "pożaru" jest cudem, że nie zabrano szpitalowi kontraktu, mimo takich zakusów. Jesteśmy jedynym organem prowadzącym, który w tak krótkim czasie ugasił "pożar", przywrócił normalne funkcjonowanie i dzisiaj może z satysfakcją powiedzieć, że ci, którzy opuścili pokład i teraz czują się oszukani, niech się ratują sami. Bo nie wszystkim, którzy dzisiaj chcą wrócić, powiemy, że mogą wrócić. Jestem ogromnie wdzięczna tym pielęgniarkom, położnym, personelowi pomocniczemu, lekarzom, którzy powiedzieli: "my tego szpitala nie opuścimy". Jestem przekonana, że do końca roku wszystkie szpitale powiatowe będą się restrukturyzować, bo inaczej utoną i nikt ich nie będzie żałował - oznajmiła E. De La Torre. - Szpital na pewno nie pozbędzie się sprzętu, który jest mu potrzebny. Jeśli znajdą się nabywcy, to każdy pieniądz jest potrzebny. Do tej pory nie mieliśmy sygnałów od dyrektorów ZOL-i, że jakikolwiek sprzęt jest im potrzebny. Dysponowanie mieniem powiatu zawsze odbywa się za zgodą radnych. W ciągu dwóch najbliższych lat przy realizacji programu mogą być różne modyfikacje.

Prywatny szpital?
Starosta wyjaśniała też kwestie prywatyzacji usług: - Jeszcze w 1999 r. niektórzy mieli wątpliwości, czy to dobrze, że podstawowa opieka zdrowotna przechodzi w prywatne ręce. Dzisiaj pacjenta nie obchodzi, czy korzysta z bezpłatnej pomocy w niepublicznym czy społecznym ZOZ-ie. Wszyscy się boją odpłatnej służby zdrowia, ale my chcemy nieodpłatnej. Rozszerzenie usług to powstawanie nowych oddziałów, gabinetów specjalistycznych i diagnostycznych. Każdy pomysł na zwiększenie oferty, która może być zakontraktowana, to polepszenie kondycji finansowej. SPZOZ pozostanie nadal stroną, która kontraktuje z NFZ usługi medyczne. Do tej pory w ramach kontraktu szpital otrzymywał np. 650 zł miesięcznie na powadzenie specjalistycznej poradni. Ale z tego oddawał 600 zł lekarzowi i zostawało 50 zł na utrzymanie gabinetu, ogrzewanie, prąd itd. Tego rachunku kosztów od pani dyrektor nie mogliśmy się doczekać do ostatniego dnia jej pracy. Takie niezgodne z logiką i ekonomią działanie skończy się w momencie, gdy wejdą normalne zasady świadczenia usług. Taka cesja kontraktu jest stosowana powszechnie, ale my to chcemy robić przy otwartej kurtynie, a niektórzy chcą traktować mienie powiatu jako miejsce prowadzenia działalności gospodarczej bez ponoszenia kosztów, czyli prowadzą działalność prywatną na publicznym mieniu. Dochody z dzierżawy mają wpływać na konto szpitala, by pozwolić na spłatę jego zobowiązań. A więc proszę nie używać argumentacji, że ma się stać jakaś krzywda szpitalowi. Będziemy kontrolować, jakie usługi będą prowadzone i przez kogo. Tak jest np. w Resku, Kamieniu, Nowogardzie. Skorzystajmy z ich doświadczeń. Pojedźmy do Reska i zobaczmy, jak działa zreanimowany szpital - zachęcała starosta De La Torre.

W głosowaniu Rada Powiatu pozytywnie zaopiniowała projekt programu restrukturyzacji szpitala. Przeciw był tylko radny Paulski, a Ryszard Laska wstrzymał się od głosu. Danuta Bus - szefowa klubu SLD-PSL-Stronnictwo Gospodarcze (bo taka jest aktualna nazwa tego ugrupowania radnych) zaproponowała na koniec, by wizytę w szpitalu w Resku przeprowadzić w formie wyjazdowego posiedzenia Rady Powiatu.
Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska