Dzisiaj jest sobota, 15 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 01 z dnia 02.01.2007

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Powiat: zmiany kadrowe i finanse
W Gryfinie prawie stabilizacja
ChIS bierze rewizyjną
Krótki kryzys gabinetowy w Mieszkowicach
W Baniach pierwsze kłopoty
Budżet Cedyni rośnie
Gminy kontra ekologia
ZNP o mobbingu i wyborach
Czy ktoś ma wyrok?

Powiat: zmiany kadrowe i finanse

Z dużym zainteresowaniem oczekiwano na wystąpienie starosty Wojciecha Konarskiego podczas sesji Rady Powiatu 20 grudnia. Miał przedstawić wstępną informację o pociągnięciach organizacyjnych i stanie finansów. Przedstawiony raport był dość ogólny, lecz można z niego wyłowić kilka konkretów. Oto niektóre z nich.
Sytuacja finansowa powiatu jest zła. W niektórych placówkach oświatowych w październiku i listopadzie nie odprowadzano składek na ZUS, a w jednej szkole był przypadek, że aby wypłacić pobory, ratowano się funduszem socjalnym. Aktualnie na koncie jest około 600 tys. zł, a na same wypłaty dla pracowników we wszystkich jednostkach organizacyjnych potrzeba 1,024 mln bez opłacenia ZUS. Do tego dochodzi 470 tys. z tytułu spłaty do końca grudnia kredytów. Starosta powiedział, że trzeba ogromnego wysiłku, żeby doraźnie wybrnąć z tej sytuacji. Nadszedł też czas, by rozpocząć proces rzeczywistego oddłużania, bo dotychczas zobowiązania rosły, a nie zmniejszały się. Konarski dodał, że szczegółowy bilans otwarcia zostanie przedstawiony w styczniu, już po finansowym zamknięciu 2006 roku. Z tego też powodu wycofał wniosek (był w programie sesji) o odwołanie skarbnika Lilianny Ochmańskiej, mówiąc, że osoby z kadry zarządzającej powinny się najpierw rozliczyć, a dopiero potem odejść.

Prowadzone są rozmowy z burmistrzem Mieszkowic o przekazaniu gminie prowadzenia Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. Szkoła specjalna w Gryfinie przy ul. Łużyckiej ma być przeniesiona do chojeńskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego. Zadłużenie gryfińskiego szpitala wynosi ponad 2 mln zł, a licząc niewypłacone trzynastki, będzie to kwota ok. 3 mln. Wojewoda uchylił niektóre uchwały poprzedniej rady, dotyczące restrukturyzacji szpitala. To utrudnia proces porządkowania spraw służby zdrowia.
Są istotne opóźnienia realizacji inwestycji, które miały być rozpoczęte w tym roku. Żadna się nie rozpoczęła (remonty OSW w Chojnie i internatu przy Łużyckiej w Gryfinie oraz punktu zarządzania kryzysowego w straży pożarnej). Na te inwestycje był zaciągnięty kredyt w Banku Ochrony Środowiska i trzeba ponosić koszty jego obsługi. Ponadto jest dodatkowy kłopot, bo nierozpoczęcie prac powoduje przepadek dotacji od wojewody, gdyż był warunek, że gdy powiat zainwestuje 300 tys. zł, to wojewoda dołoży taką samą sumę. - Może część tej kwoty da się uratować, kupując wyposażenie do OSW - powiedział Konarski. - Przykre jest to, że poprzednie władze nie zajęły się tą sprawą, bo był czas na uruchomienie tych pieniędzy - dodał.

Dlaczego opóźnienia?
Radny Adam Nycz, który był członkiem poprzedniego Zarządu Powiatu, odparł, że fakty są takie, jakie przedstawił starosta Konarski, lecz opóźnienia w inwestycjach nie wynikły z tego, iż były one nieprzygotowane. - Był tylko jeden oferent na roboty w Chojnie i popełnił szereg błędów, które należało korygować - wyjaśnił A. Nycz i dodał zarazem, że gwałtownie sprzeciwiał się podpisywaniu z nim umowy, obawiając się dalszych konsekwencji. Wyjawił także, że były robione duże, naciski łącznie z groźbą zwolnienia, aby nakłonić go do akceptacji przedstawionej umowy.
Były członek zarządu wyraził zdziwienie, że obecne władze chcą się wycofać z adaptacji pomieszczeń internatu przy ul. Łużyckiej w Gryfinie na siedzibę wydziału komunikacji. Zdaniem radnego takie pociągnięcie było podyktowane względami oszczędnościowymi i racjonalnym zagospodarowaniem pustych pomieszczeń.

Obawy Rafała Muchy
Wiceprzewodniczący rady Rafał Mucha złożył interpelację w sprawie przyszłości Urzędu Skarbowego w Gryfinie. Powiedział, że krążą informacje o restrukturyzacji urzędów skarbowych i o likwidacji niektórych powiatowych skarbówek. Dotyczyć miałoby to także Gryfina. R. Mucha zwrócił się do starosty, żeby u wojewody zweryfikował te rewelacje. Równocześnie za pośrednictwem swego brata Pawła - radnego Sejmiku Województwa złożył podobną interpelację do władz sejmiku.

Atomowe plotki
Rewelację jeszcze większego kalibru zdementował starosta Konarski, oświadczając, iż wojewoda stanowczo zaprzeczył doniesieniom "Głosu Szczecińskiego" o rzekomych rozmowach w sprawie przyszłej lokalizacji elektrowni atomowej w okolicach Gryfina, bo są to informacje wyssane z palca.

Jest sekretarz i szefowie komisji
Podczas sesji na wniosek starosty (przy 5 głosach wstrzymujących się) odwołany został sekretarz powiatu Jerzy Herwart, a na jego miejsce powołano (1 głos wstrzymujący się) Barbarę Rawecką - byłą wiceburmistrz Chojny. J. Herwart był sekretarzem przez dwie kadencje, czyli od czasu utworzenia powiatów. Miejsce Raweckiej w Radzie Powiatu zajmie Andrzej Szelążek z Brwic - następny z listy wyborczej Inicjatywy Samorządowej.
W trakcie obrad podjęto uchwały o utworzeniu stałych komisji rady i wyborze ich przewodniczących. Przewodniczącą komisji obrony cywilnej, zagrożeń nadzwyczajnych i administracji zespolonej została Gabriela Kotowicz (BBS), komisji gospodarki - Piotr Waydyk (IS), budżetowej - Rafał Mucha (BBS), spraw społecznych - Bogusław Kozioł (BBS) oraz komisji rewizyjnej - Czesław Krzemiński (BBS).

Pobory starosty
Radni zajęli się także ustaleniem poborów starosty. Wojciech Konarski zarabiał będzie 9 150 zł brutto (wynagrodzenie zasadnicze 4 800, dodatek funkcyjny 1 500, dodatek za wysługę lat 960, dodatek specjalny (30%) 1 890 zł. Poprzedniczka Konarskiego Ewa De La Torre zarabiała 9 012 zł.

Jest pomysł i budżet
Dwa dni przed zakończeniem roku powiatowi radni uchwalili budżet. W zasadzie już podczas sesji nie było dyskusji co do przedstawionego przez zarząd planu dochodów i wydatków. Jedyną poprawkę zgłosił radny Krzysztof Ziętek, proponując, by nie przesuwać kwoty 100 tys. zł z puli Powiatowego Urzędu Pracy do rezerwy ogólnej. Za poprawką głosował jedynie wnioskodawca. On też konsekwentnie był przeciwny zatwierdzeniu uchwały budżetowej. Wstrzymał się od głosu Ryszard Laska. Ustosunkowując się do wystąpienia K. Ziętka, starosta Wojciech Konarski powiedział, że trzeba wreszcie rozpocząć proces rzeczywistego oddłużania i nie odkładać tego procesu na później. Dochody budżetu zaplanowano w wysokości 51,22 mln zł, a wydatki w kwocie 52,68 mln. Więcej o budżecie w nast. numerze.

Zgoda na pożyczkę
Chociaż uchwała budżetowa jest sprawą niezwykle ważną, to jednak podczas sesji tematem numer 1 była kwestia spłaty olbrzymiego długu, który nagromadził się głównie za sprawą dawnego Zespołu Opieki Zdrowotnej. Jak wiemy, jest to kamień u szyi powiatu od początku jego powołania.
O próbach oddłużania, zaciągniętych kredytach, obligacjach, wierzycielach pisaliśmy wielokrotnie. Nie wchodząc zbytnio w szczegóły, trzeba zaznaczyć, że władze ostatniej kadencji sporo zrobiły, by opanować lawinę zadłużenia. Wymierną korzyść dała restrukturyzacja długów. Jednak efekty nie były w pełni zadawalające. Niektóre pociągnięcia zrobiono zbyt późno, a własny program oszczędnościowy praktycznie nie zadziałał. W końcówce kadencji finanse powiatu znalazły się na granicy zapaści. Konieczne są drastyczne ograniczenie wydatków własnych, głębokie zmiany strukturalne, żelazna dyscyplina budżetowa i sensowny, długoletni program naprawczy. Ramy tego programu zostały już przyjęte przez poprzednią radę na sesji 11 października 2006 roku. Obecne władze w zasadzie go zaakceptowały i zapewne po naniesieniu poprawek i wprowadzeniu nowych rozwiązań będzie on realizowany. Szczegóły poznamy wkrótce, bo program musi być wdrażany od zaraz. Nie ma czasu na zwłokę.
Podczas sesji 29 grudnia radni jednogłośnie zaaprobowali pomysł zaciągnięcia pożyczki z budżetu państwa (do wysokości 19 mln zł) na sfinansowanie procesu likwidacji Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej. Mówiąc prościej, trzeba raz na zawsze skończyć z tym długiem, procesami o odsetki, kilkudziesięcioma wierzycielami itp. Po ich spłaceniu byłby tylko jeden wierzyciel - bank. Żeby spłata była realna, musi być rozłożona na okres wieloletni. Zaproponowano 25 lat. Pożyczka ma być brana w trzech transzach: w tym roku 3 mln zł, w 2008 - 10 mln i w 2009 - 6 mln. Z tych pieniędzy wykupione byłyby obligacje powiatu, wyemitowane na sumę 6 mln złotych. Jak się okazuje, ich obsługa jest bardzo droga i obciąża dodatkowo budżet.
Wiadomo, że uchwała w sprawie pobrania wspomnianej pożyczki jest na razie mało znacząca, bo kredyt trzeba jeszcze otrzymać. Decyzja na tak lub nie zależeć będzie od Ministerstwa Finansów. Kredytodawcą ma być Bank Gospodarstwa Krajowego.

Wkrótce więcej szczegółów o planowanym procesie reformy finansów powiatu w niektórych jednostkach organizacyjnych.
Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska