Dzisiaj jest środa, 12 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 20 z dnia 22.05.2007

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Niech rosną dalej
Nie ma porozumienia
Gwiazdy i gwiazdeczki
Prapra... i 101 lat
Myśli Grodka po niemiecku
Program Dni Trzcińska
Moda na bieganie
Piłka nożna

Niech rosną dalej

Ubiegłoroczne dochody gmin naszego powiatu w porównaniu z rokiem 2005 zwiększyły się o 15,5 mln złotych, a w przeliczeniu na jednego mieszkańca jesteśmy bogatsi o 190 zł. Znamienne było to, iż wszystkie gminy odnotowały wzrost. Największy procentowy przyrost nastąpił w Starym Czarnowie (26,3%), a najmniejszy w Gryfinie (1,8%).
Oto tabelka obrazująca dochody gmin w przeliczeniu na jednego mieszkańca i porównanie z rokiem poprzednim.

* suma budżetów gmin dzielona przez liczbę ludności w powiecie

Cedynia odskoczyła
Od ponad 10 lat śledzimy dochody gmin naszego powiatu prowadząc zarazem wewnętrzny ranking: spadki, awanse, nieoczekiwane zmiany pozycji w tabeli itp. Ostatnio mieliśmy stabilną czołówkę, bo Cedynia i Gryfino dominowały, wysuwając się wyraźnie do przodu. Rok temu pisałem: "Gdybym miał wskazać lidera przyszłej rywalizacji, to postawiłbym na Cedynię, bo Gryfino ma już złoty okres za sobą". Tak też się stało (zob. tabela na str. 1). Cedynia bardzo dużo odskoczyła do przodu, zwiększając dochód roczny aż o 21,9 proc., a Gryfino tylko o 1,8 proc. Ta dysproporcja wynika stąd, iż Cedynia realizowała duże inwestycje (m.in. przebudowę oczyszczalni ścieków), co pociągnęło ją w górę, a w Gryfinie - biorąc pod uwagę proporcje wielkości gmin - tak dużych zadań nie było. Na przestrzeni najbliższych 3-4 lat nie należy się spodziewać zmian na pozycji lidera, bo Cedynia ma znaczne dochody własne, umie sięgać po fundusze unijne i nie jest zadłużona. To gwarantuje stabilny rozwój i dochody na wysokim poziomie.

Stare Czarnowo
Błyskawiczny awans z pozycji szóstej na drugą. W przypadku malutkich gmin nie jest to jakiś ewenement, bo skokowy dochód zazwyczaj wiąże się z większą inwestycją. Takie skoki właśnie obserwujemy w naszej najmniejszej gminie. W 2005 r. budżet wzrósł tylko o 1,6 proc. (spadek o trzy lokaty), a obecnie nastąpił wzrost aż o 26,3 proc. i awans na pozycję wicelidera. Stare Czarnowo radzi sobie bardzo dobrze i na stałe opuściło dół tabeli. Możliwości gminy z racji dobrego położenia (bliskość Szczecina, walory turystyczne) są duże i wcale bym się nie zdziwił, gdyby w przyszłości St. Czarnowo zamieniło się pozycjami z Cedynią.

Gryfino
Mogą być chudsze lata. W 2005 r. był znaczny spadek dochodów, a w 2006 tylko minimalny wzrost. Gmina ma do uporządkowania kilka spraw, o których często wspominaliśmy. Co zrobić z niewydolną Laguną? Jak zmniejszyć wydatki na oświatę? Jak rozwiązać problem obwodnicy miasta? Jak przygotować tereny pod budownictwo i inwestycje? To są duże problemy, ale i zarazem szanse. Boom inwestycyjny z lat poprzednich, który był motorem rozwoju, już minął i obecnie trzeba nowych bodźców. Sytuację komplikują zmienione warunki współpracy z ZE Dolna Odra, która dotychczas była sponsorem wielu przedsięwzięć. Nie wyjaśniła się też do końca sprawa wysokości podatków elektrowni. W przypadku niekorzystnych dla gminy rozstrzygnięć, zmaleją znacząco dochody własne. Tak więc nic nie wskazuje na to, że Gryfino w ciągu paru lat odzyska pozycję lidera tabeli.

Mieszkowice
Duży wzrost dochodów i awans na czwarte miejsce. Od lat chwalę gminę za śmiałe inwestowanie i co za tym idzie, systematyczny wzrost dochodów. Należy tu dodać, że gmina w porównaniu z innymi nie ma prodochodowych czynników, takich jak handel przygraniczny, duże zakłady pracy, szczególne walory turystyczne itp. Mimo to potrafiła w ciągu kilku ostatnich lat znacznie przyspieszyć i wywindować się do powiatowej czołówki. Ci, którzy śledzili nasze pierwsze rankingi, może pamiętają, że Mieszkowice przed kilkunastu laty były jedną z najbiedniejszych gmin w województwie. Jak podawaliśmy już wcześniej, zamierzenia na kolejne lata są ambitne i można być spokojnym o to, że gmina straci impet rozwojowy.

Trzcińsko Zdrój
Malutki roczny wzrost i spadek z trzeciej pozycji na piątą. To żadna niespodzianka, bo gmina w 2005 r. zrealizowała znaczącą inwestycję (halę sportową) i przesunęła się do czołówki. Teraz nastąpiło ochłodzenie i potrzeba kolejnego bodźca. Jak na razie nie widać wyraźnej koncepcji rozwojowej na większą skalę, chociaż trzeba przyznać, że nowe władze są bardzo aktywne w poszukiwaniu szans szybszego rozwoju. Gmina może mieć trudności z utrzymaniem się w środku tabeli.

Chojna
Duża niewiadoma. Awans o dwie pozycje w górę. Spory wzrost dochodów w skali rocznej dzięki udanej sprzedaży nieruchomości i kilku niewielkim, lecz znaczącym inwestycjom. Możliwości nadal są duże, chociażby biorąc pod uwagę wciąż wolne tereny na Lotnisku, ruch przygraniczny, zmniejszający się dług na oczyszczalnię ścieków. Gmina ma także stosunkowo niskie podatki i tu jest spora rezerwa, gdy trzeba będzie podreperować dochody własne. Można też zaoszczędzić na racjonalizacji sieci szkół. Czy władze pójdą w takim kierunku? Trudno prorokować. Następna niewiadoma to realna możliwość zagospodarowania dwóch dużych obiektów w mieście: niedokończonej przychodni i zakupionego budynku po Straży Granicznej. Czy to nie będzie worek bez dna i wypłukiwanie pieniędzy z miejskiej kasy? To nie będą przecież inwestycje prorozwojowe. Już za rok okaże się, w jakim kierunku zmierza Chojna. Czy zrodzi się pomysł na podwyższenie tempa rozwoju?

Banie
Spadek o trzy pozycje, chociaż wzrost dochodów był całkiem przyzwoity. Po prostu inni poszli szybciej. Sytuacja gminy nie jest dobra. Pokaźne zadłużenie i niewielkie możliwości podniesienia dochodów własnych będą ograniczać zamierzenia inwestycyjne. Już obecnie finanse są na styk i dawno zapomniano o wolnych środkach. Nadzieja na zagospodarowanie atrakcyjnego terenu przy jeziorze pozostaje nadal w sferze marzeń. Potrzeby samej miejscowości Banie, jak i całej gminy są bardzo duże. Widać dysproporcje rozwojowe w porównaniu z innymi miejscowościami. Nowi włodarze zdają sobie z tego sprawę, szukając sposobów na przezwyciężenie marazmu. Zapewne nie mogą liczyć na szybkie efekty.

Widuchowa
Przyrost dochodów był minimalnie wyższy niż średnia w powiecie, lecz mimo to spadek o jedno miejsce. W porównaniu z podobnej wielkości gminą Banie sytuacja Widuchowej jest dużo lepsza. Dobra kondycja finansowa, nadwyżka budżetowa i zaawansowane plany inwestycyjne, które po realizacji pozwolą osiągnąć wyższy pułap dochodów. Gmina od paru lat ma stabilny wzrost i uporządkowane finanse.

Moryń
Mimo znaczącego wzrostu, nie dało się nadrobić zaległości z lat ubiegłych. Moryń pod względem dochodów jest w dalszym ciągu na ostatnim miejscu w powiecie, chociaż zmniejszył dystans do rywali. Wspominałem już parokrotnie o przesadnej ostrożności w inwestowaniu. Mimo że gmina praktycznie nie miała długu, był zastój inwestycyjny. Ten rok będzie chyba przełomowy, bo w realizacji są dwa znaczące zadania. Zdecydowano się (o parę lat za późno) na likwidację szkoły w Klępiczu, co pozwoli na racjonalizację wydatków i tym samym przeznaczenie większej puli pieniędzy na cele prorozwojowe. Z dużym prawdopodobieństwem można przewidzieć, że w przyszłym roku Moryń opuści ostatnie miejsce w tabeli.

Zaznaczyłem na początku krótkiej analizy budżetów, że miniony rok był bardzo dobry. Jaki będzie ten bieżący? Z pewnością trochę gorszy, bo jest przerwa w realizacji wniosków unijnych. Wszystkie samorządy czekają na konkrety, czyli start nowych programów z puli 2007-2013. Ruszą pod koniec roku i już będzie za późno, by konsumować je w tym roku.
Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska