Dzisiaj jest czwartek, 01 października 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 12 z dnia 24.03.2009

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Nasi w Berlinie
Czy Chojnę obecnie stać na muzeum, na które niewątpliwie zasługuje...
Swobodnie o Swobnicy (3)
15 lat na rzecz integracji
Postawili na drogi
Ostry finisz
Tam, gdzie pieprz rośnie (4)
Sport

Czy Chojnę obecnie stać na muzeum, na które niewątpliwie zasługuje...

Przedstawiamy kolejny głos w toczonej na naszych łamach dyskusji o idei stworzenia muzeum w Chojnie. Wszystkie teksty można przeczytać na naszej stronie internetowej www.gazetachojenska.pl w linku "Jakie muzeum w Chojnie?"

Z ogromną uwagą przeczytałam głosy, jakie pojawiły się w kolejnej dyskusji zainicjowanej przez "Gazetę Chojeńską" na temat idei powołania do życia muzeum w Chojnie. Chciałabym jednak zadać nieco zmodyfikowane pytanie: Czy Chojnę obecnie stać na muzeum, na które niewątpliwie zasługuje...

Jestem osobą, która uwielbia pamiątki przeszłości i sama je gromadzę z przyjemnością, a czynię tak nie przez nadmierny sentymentalizm, ale przez dawno ugruntowane poczucie odpowiedzialności za zabezpieczanie śladów przeszłości dla przyszłości. Na przełomie 2001/2002 r. w Gryfinie, którego burmistrzem był jeszcze Wojciech Długoborski (obecny zastępca burmistrza Chojny), powstała koncepcja programowo-przestrzenna rewitalizacji Bramy Bańskiej na potrzeby nowej instytucji kultury - Muzeum Regionalnego, zwanego Muzeum Odry w Gryfinie. Miałam zaszczyt pracować w gremium, które opracowywało tę koncepcję. Jednak zbliżał się koniec kadencji, a po 2002 r. nowe władze Gryfina nie powróciły do tej koncepcji. Zwracam uwagę na proponowaną wówczas nazwę, bowiem gdy przeczytałam w "GCh" bardzo interesujący artykuł dr Beaty Halickiej o tym, że "docelowo planowane jest umieszczenie wystawy jako stałej ekspozycji we Frankfurcie lub Słubicach, tworząc tym samym podstawę do planowanego Muzeum Odry" - to doznałam jakby zjawiska déjá vu (już widziane).

Nie dbamy o dokumentowanie pamięci
Dlaczego uważam, że gromadzenie pamiątek przeszłości i teraźniejszości dla przyszłych pokoleń jest tak ważne? Byłam kiedyś w Muzeum Regionalnym w Bersenbrück. Wzruszyło mnie i zastanowiło to utrzymywane z ogromnym pietyzmem miejsce. Niemcy na bieżąco dokumentują i zabezpieczają w muzeum swoją historię i tożsamość. To, że w powiecie gryfińskim - największym powiecie ziemskim naszego województwa - w 64 lata po wojnie nie ma ani jednego muzeum regionalnego oprócz wojennych izb-muzeów w Cedyni, Siekierkach i Gozdowicach - jest straszne. Okazuje się, że my - naród, który lubi dużo mówić o swoim patriotyzmie i szacunku do historii - de facto nie dbamy o dokumentowanie pamięci o naszych przodkach, ale także o nas samych. Ileż oficjalnych i domowych archiwów, zbiorów pamiątek i dokumentów zginęło - nie w zawierusze wojennej, ale... na śmietnikach. Absolutnie zgadzam się z tym, co napisał Matt Gerald: "Muzeum jest nie tylko miejscem gromadzenia i ochrony dzieł sztuki, lecz również obszarem, w którym dochodzi do podstawowego dla kultury konfliktu między nostalgią czasu zapamiętanego a dynamiką popychającą nas ku przyszłości. Muzeum jest kwintesencją czasu przyszłego - tu rozgrywa się zasadnicze pytanie o kształt publicznego zarządzania kulturą".

Co mówi ustawa?
W Polsce, w oparciu o ustawę o muzeach z 21 listopada 1996 r. muzea mogą być tworzone przez ministrów i kierowników urzędów centralnych, jednostki samorządu terytorialnego, osoby fizyczne, osoby prawne lub jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej. W związku z tym także (ale nie tylko) samorządy terytorialne (gminne, powiatowe i wojewódzkie) mogą tworzyć muzea. Muzeami samorządowymi są te utworzone albo przejęte przez samorząd. Podmioty tworzące muzea są obowiązane: zapewnić środki potrzebne do utrzymania i rozwoju muzeum, zapewnić bezpieczeństwo zgromadzonym zbiorom, sprawować nadzór. Muzeum jest jednostką organizacyjną, nienastawioną na zysk, której celem jest trwała ochrona dóbr kultury, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie kontaktu ze zbiorami. Muzealiami są rzeczy ruchome i nieruchomości wpisane do inwentarza muzealiów. Muzealia stanowią dobro ogólnospołeczne.
Muzea będące samorządowymi instytucjami kultury mogą być łączone tylko z muzeami, a to oznacza, że gdyby samorząd utworzył muzeum, to nie może go połączyć instytucjonalnie np. z domem kultury lub biblioteką. Co do zasady - muzea to nie są instytucje komercyjne, nastawione na zysk - a jednak wstęp dla odwiedzających jest w zasadzie odpłatny (jeden dzień w tygodniu nieodpłatny). Zgodnie z ustawą, pracownicy muzeów muszą spełniać wymagania określone w rozporządzeniu ministra kultury i tworzą zawodową grupę muzealników, do której wchodzą asystenci, adiunkci, kustosze i kustosze dyplomowani.

Muzea to potrzebny luksus
Tyle ustawa, a jakie są lokalne realia? Oczywiście bez sensu jest tworzenie wirtualnych projektów, nieracjonalne jest też nieposiadanie w ogóle żadnych planów i "muzealnych" wizji. Nie przymierzyło się do powołania do życia muzeum bogatsze Gryfino, trudno więc się spodziewać, że natychmiast będzie to możliwe w Chojnie. Zwłaszcza że ostatnio niektórzy radni Chojny postanowili obciąć o 100 tys. zł dotację dla jedynej obecnie komunalnej instytucji kultury, jaką jest Centrum Kultury z biblioteką. Trudno zatem przypuszczać, aby chcieli wyasygnować jakiekolwiek pieniądze na powstanie nowej instytucji kultury, jaką byłoby ew. muzeum. Nie jest trudne powołanie czegoś do życia, ale trudniejsze jest finansowanie i rozwój placówki, bowiem nie sztuką jest urodzić, sztuką jest wychować i utrzymywać. Czy samorząd, który głosami swych radnych obcina wydatki na kulturę i promocję, stać na to, aby w tej chwili tworzyć nowe instytucje kultury, nawet wtedy, gdy obiektywnie są one potrzebne? Może inicjatywa powołania do życia muzeum mogłaby być podjęta przez władze powiatu gryfińskiego? Wprawdzie powiat od dwóch lat raczej pozbywa się powiatowych zadań (domów pomocy społecznej, szkół specjalnych i ponadgimnazjalnych, PZD i dróg powiatowych - na rzecz gmin), ale kto wie, może władze powiatu zechcą się podjąć takiego nowego wyzwania, jak np. Muzeum Powiatu Gryfińskiego? Oczywiście misji takiej mogą się podjąć także inne podmioty: stowarzyszenia pozarządowe, osoby fizyczne i prawne. Może gmina mogłaby wspomóc takie podmioty np. wskazaniem gminnych obiektów do adaptacji lub rewitalizacji? W Polsce działają już prywatne muzea, galerie, udostępniane są zbiory miłośników historii i sztuki. Istnieją także kulturalne instytucje samorządowe, powstałe dzięki kolekcjonerom prywatnym, jak np. Miejskie Muzeum Zabawek ze zbiorów H. Tomaszewskiego w Karpaczu. Warto szukać formuły organizacyjnej, miejsca, mecenasów dobrych pomysłów i pieniędzy. Bo muzea są potrzebnym luksusem, który pozwoli ocalić pamiątki przeszłości, aby nie dotknął ich i nas - "cud niepamięci" - jak śpiewał mój ulubiony Stanisław Sojka.
Ewa De La Torre
Autorka jest z wykształcenia prawnikiem. Przez 10 lat była dyrektorem Gryfińskiego Domu Kultury, w latach 1999-2002 sekretarzem miasta i gminy Gryfino, następnie w latach 2002-2006 starostą gryfińskim. Wiceprzewodnicząca działającego od 15 lat Chojeńsko-Gryfińskiego Stowarzyszenia Wspólnej Europy w Chojnie. Jest pomysłodawczynią i realizatorką takich przedsięwzięć promocyjnych, jak m.in. Ogólnopolski Turniej Instrumentalistów Ludowych, Gryfińskie Spotkania Rockowe, Dni Gryfina, Niemiecko-Polskie Dni Muzyki, Gryfiński Powiat Magnoliowy oraz Gryfiński Bocian - przyznawana od 2006 r. nagroda starosty.

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska