Dzisiaj jest poniedziałek, 28 września 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 41 z dnia 13.10.2009

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Jezioro Jeleńskie wysycha?
Skandal z drogami trwa
Burmistrz Piłat bez wyroku
Pieniądze dla wsi
Igłą w Pierogi
Włóczykij w Warszawie
Bociany starosty
I chcieliby, i boją się
Nie chcą fermy norek
Praca i przygoda
Sport

I chcieliby, i boją się

Już wcześniej informowaliśmy, że od przyszłego roku na mocy ustawy sejmowej został utworzony fundusz sołecki. Każde sołectwo może mieć zagwarantowaną określoną pulę pieniędzy na swoje potrzeby (głównie inwestycje), jeśli odpowiednio wcześnie złoży wniosek. Gminy zaś mają obowiązek wydzielenia w budżecie pieniędzy. Jednak warunek był taki, że do 30 czerwca miały podjąć uchwały, czy wydzielają fundusz sołecki, czy też wspomagają wsie na dotychczasowych warunkach. Do tej pory na ogół było tak, iż społeczności wiejskie otrzymywały niewielkie środki (głównie na imprezy kulturalno-sportowe, drobne remonty itp.). Obecnie fundusz sołecki jest parokrotnie większy i za otrzymane kwoty można byłoby sporo zrobić. Szkopuł w tym, że sołtysi obawiają się barier biurokratycznych i rozliczeń, więc nie bardzo garną się do nowej formy finansowania. Tylko część gmin w naszym powiecie podjęła stosowne uchwały.

Trochę niecodzienna sytuacja wystąpiła w Gryfinie, gdzie Rada Miejska przyjęła uchwałę o nowej formie finansowania, a większość sołtysów nie zaakceptowała takiego rozwiązania. W ubiegły czwartek burmistrz Henryk Piłat spotkał się z sołtysami, aby ich poinformować, jak wybrnąć z tej sytuacji i co zamierza na przyszłość. Poinformował, że wnioski według nowych zasad złożyło w ustawowym terminie 5 sołectw. Jednak oznajmił, że inni nie będą pokrzywdzeni, bo chce wszystkich traktować jednakowo i w przyszłorocznym budżecie będzie wydzielony fundusz dla wszystkich. Sołtysi mają czas do połowy listopada, żeby zwołać zebrania i określić potrzeby inwestycyjne. Będą one uwzględnione w zadaniach gminnych. Kwoty jakimi mogą dysponować sołectwa, są ponad cztery razy większe niż dotychczas, bo w bieżącym roku na całą gminę zarezerwowano 80,4 tys. zł, a na przyszły planuje się 362,7 tys. Niektóre wioski mają pulę nawet dziesięciokrotnie wyższą. - Gdyby ktoś nie chciał składać wniosków inwestycyjnych, to może wykorzystać tylko dotychczasową pulę środków na imprezy kulturalne czy sportowe - dodał burmistrz.

Po tej informacji wywiązała się ożywiona dyskusja. Sołtys Bartkowa (także radna) Ewa Kasprzyk miała pretensję do burmistrza, że należycie nie przeprowadził tej operacji z funduszem. Jej zdaniem potrzebne była informacja przed podjęciem uchwały, szkolenie i zaoferowanie pomocy sołtysom, aby nie mieli obaw przy korzystaniu z funduszu. Radna podkreśliła też, iż gmina może otrzymać 30 proc. dotacji celowej od kwoty zrealizowanych wniosków, a więc dodatkowo skorzysta na tym. Powiedziała także, że gdy w swojej wsi na zebraniu dokładnie poinformowała o nowej formie finansowania i rozliczania, to mieszkańcy byli usatysfakcjonowani i nie wyrażali żadnych obaw. Inny z sołtysów miał żal do burmistrza, że wcześniej nie było konsultacji, bo sołtysi w pierwszej kolejności powinni się wypowiedzieć, czy akceptują taką formę pomocy wsi.

H. Piłat oświadczył, że nikt nie został pokrzywdzony, a nadchodzący rok będzie testem na to, jak samorządy wiejskie poradzą sobie z tym problemem. Zaoferował też daleko idącą pomoc gminy.
Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska