Dzisiaj jest piątek, 15 listopada 2019 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 29 z dnia 20.07.2010

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Czy to rekord temperatury?
Budujemy fundament Europy
Burza obnaża
Szkoły już jawne
Świr i elfy, czyli transgraniczny taniec i teatr
Filmowe Ińsko zaprasza
Na rowerach jeździli i... skakali
Amatorskie filmy w Baniach
Budowy i remonty w Trzcińsku
Stara muzyka, młodzi wykonawcy
Polska pięknieje – głosuj na Gozdowice!

Budujemy fundament Europy

Prof. Kruszewski 10 lipca w kościele Mariackim w Chojnie
10 lipca kolejny raz odwiedził Chojnę prof. Zbigniew Antoni Kruszewski z Uniwersytetu El Paso (Teksas, USA). Jako politolog zajmuje się problematyką pograniczy. Stwierdził ogromne zmiany na pograniczu polsko-niemieckim, jakie zaszły od czasu jego poprzedniego pobytu w Chojnie 15 lat temu. Teraz złożył wizytę w redakcji "Gazety Chojeńskiej" i w odbudowywanym kościele Mariackim. Towarzyszyli mu: Andrzej Kotula z Urzędu Miejskiego w Szczecinie i red. Bogdan Twardochleb z "Kuriera Szczecińskiego".

Podczas tegorocznej wizyty w Polsce prof. Kruszewski - podobnie jak w poprzednich latach - prowadził wykłady na trwającej od 3 do 14 lipca na Uniwersytecie Warszawskim letniej szkole "Współczesna Polska". Słuchaczami byli głównie badacze i studenci z Rosji i krajów byłego ZSRR.
Z. A. Kruszewski jako kilkunastoletni żołnierz AK i Szarych Szeregów walczył w powstaniu warszawskim. Po jego upadku przebywał w obozie jenieckim. Pozostał na Zachodzie i przez Francję znalazł się na emigracji w USA. Od 1972 r. profesor na uniwersytecie w El Paso. Warto dodać, że jest wnukiem Antoniego Grabowskiego, który przełożył na język esperanto m.in. "Pana Tadeusza" (dziadek był przyjacielem twórcy esperanto Ludwika Zamenhofa). W latach 90. Kruszewski był wiceprezesem Kongresu Polonii Amerykańskiej.

Poprzednim razem prof. Kruszewski odwiedził Chojnę w 1995 r. Wtedy w Szczecinie odbył publiczną debatę z Philippem von Bismarckiem na temat pojednania polsko-niemieckiego. Nie była to wówczas jego pierwsza wizyta w Chojnie. W 1959 r. prowadził badania na Ziemiach Zachodnich: przez Moryń, Chojnę, Cedynię i Osinów dotarł do Starego Kostrzynka, gdzie zatrzymał go patrol WOP, bo miał amerykański paszport, co w czasach zimnej wojny było bardzo podejrzane. Jednak żołnierze zaraz go puścili, a owocem podróży był doktorat na uniwersytecie w Chicago, a potem wydana w 1972 r. książka o Ziemiach Zachodnich pt. "The Oder-Neisse Boundary and Poland Modernization" ("Granica na Odrze i Nysie i modernizacja Polski"). Autor podkreślał w niej, że przez przesunięcie granicy na Odrę i Nysę Polska unowocześniła się i "uzachodniła", czego owoce widać dzisiaj. - Popieranie Ziem Zachodnich nie było wówczas w USA łatwe, bo oskarżano nas przez to o sprzyjanie komunistom - powiedział profesor w rozmowie z "Gazetą Chojeńską" (z 23 sierpnia 1995 r.). Na pytanie, jak scharakteryzowałby specyfikę pogranicza polsko-niemieckiego, odpowiedział: - Budujecie tu fundament wspólnej Europy. Odra i Nysa pozostanie granicą między dwoma narodami, ale zniknie jako granica dzieląca. Jako powstaniec warszawski i człowiek, który stracił matkę w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, jeszcze 20 lat temu bym tego nie powiedział, ale dziś uważam, że jest już konieczne zamknięcie "książki tragedii" i patrzenie w przód. To, co się działo w czasie wojny, trzeba zostawić historykom i naukowcom, badać wspólnie, jak to było naprawdę, mówić o wszystkim, o dobrym i złym, niczego nie zamiatać po dywan. A jednocześnie patrzeć w przód. Trzeba wierzyć w samego siebie. Tylko przez budowanie mostów, patrzenie w przód da się uniknąć tragedii poprzedniej wojny - mówił nam w 1995 r. prof. Kruszewski.
Tekst i fot. Robert Ryss

do góry
2019 ©  Gazeta Chojeńska