Dzisiaj jest sobota, 25 czerwca 2022 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 36 z dnia 07.09.2010

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Wielka feta u sąsiadów
Okruchy zamordowanego świata
Uhonorowano przyjaciół Polski
Sztukowanie, czyli nie jesteśmy skazani na biesiady
Koncerty w pociągu
Zapomniane sieroty
Gordyjski węzeł losów
Mieszko-Nita w Narodowym
Nowi dyrektorzy
Od Andory do Monaco
Praktyka czyni mistrza
Tam, gdzie Hańcza i Rospuda (5)
Sport

Zapomniane sieroty

Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne Terra Incognita w Chojnie zaprasza 17 września o godz. 18 do chojeńskiej biblioteki na wystawę "Zapomniane miejsca - żydowskie cmentarze w zachodniej Polsce". Jej autorem jest berlińczyk Eckehart Ruthenberg - artysta rzeźbiarz. W NRD zamierzał wyjechać na Zachód i za to został pozbawiony prawa wykonywania zawodu. Wtedy zaczął badać historię cmentarzy żydowskich we wschodnich Niemczech. W 1991 r. bez żadnego wsparcia finansowego ukończył sześcioletnie badania nad 300 kirkutami. Odkrył większość z nich, które nie były nigdzie udokumentowane. Trzy lata później ukazał się ich leksykon pt. "Stein und Name" (Kamień i nazwisko). Od 2006 roku szuka i bada cmentarze żydowskie w zachodniej Polsce. Spenetrował już m.in. powiat gryfiński, okolice Szczecina, Ziemię Lubuską.
Po odnalezieniu i odkopaniu nagrobka Ruthenberg wykonuje jego odbitkę metodą frottage, odciskając front macewy na powierzchni papieru, nacierając go. Metodą prób i błędów zmodyfikował tę technikę, bo stwierdził, że najlepsze efekty daje nacieranie papieru ziemią. Na zdjęciu stoi przy jednej z takich odbitek, które będzie można oglądać na wystawie. Na otwarcie przyjedzie też sam Ruthenberg i opowie o swojej niezwykłej działalności. Warto dodać, że pod koniec roku w II tomie "Rocznika Chojeńskiego" ukaże się z nim obszerny wywiad.

Ruthenberg mówi, że małe i zapomniane żydowskie cmentarze są dla niego jak sieroty, które pokochał. - Straciły rodziców w czasie holokaustu, a potem źle je traktowano. Musiały żyć na obczyźnie, wśród obcych. Najwyższy czas, żeby ktoś był dla nich dobry - mówi w rozmowie z nami.
Zapraszamy wszystkich zainteresowanych w piątek 17 września o 18 do biblioteki w Chojnie (Ratusz) na spotkanie z tą oryginalną i bardzo barwną postacią. Wstęp wolny.
Tekst i fot. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska