Dzisiaj jest czwartek, 02 lipca 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 08 z dnia 22.02.2011

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Trzy szkoły do likwidacji
V Gryfiński Festiwal Miejsc i Podróży „Włóczykij”
Tradycja śmieciami zszargana
Nie tylko kultura fizyczna
Co zamierzają w powiecie
Jest już komplet przewodników
Odszedł kustosz
Zima ze wspólną przeszłością
W Cedyni tworzą LOT
Sport

Nie tylko kultura fizyczna

O domu kultury w Widuchowej rozmawiamy z wójtem Michałem Lidwinem

„Gazeta Chojeńska”: - Po wybudowaniu przy szkole Orlika, a potem jeszcze urządzeniu tuż obok placu zabaw i ćwiczeń oraz mając jeszcze na uwadze halę sportową, będziecie mieć świetne warunki, zaspokajające potrzeby kultury fizycznej. A co z kulturą bez przymiotnika „fizyczna”?
Michał Lidwin: - W tegorocznym projekcie budżetu zaplanowałem 100 tys. zł na przygotowanie dokumentacji budowy domu kultury. Sądzę, że uda się wszystko zrobić, uzyskawszy już pozwolenie na budowę.
- To hasło od pewnego czasu pojawiało się w Pana programie wyborczym.
- Najwyższy czas spełnić oczekiwania tutejszej społeczności i osób związanych z kulturą.
- Gdzie będzie lokalizacja?
- Przy parku w pobliżu Orlika, a więc kultura będzie sąsiadować z kulturą fizyczną. Sądzę, że to bardzo dobra lokalizacja, bo będą miejsca parkingowe i dojazd.
- Jakieś konkrety co do architektury?
- Na razie nie ma, bo trzeba wszystko przekonsultować z planistami i konserwatorem zabytków, aby obiekt był ładnie wkomponowany w otoczenie. Chcę, żeby był zrobiony pod potrzeby ludzi związanych z kulturą, np. Pawła Wróbla, bo oni doskonale wiedzą, co im będzie potrzebne. Podziwiam tego pana, bo przy tak skromnej bazie potrafi robić świetne imprezy o wysokim poziomie artystycznym, skutecznie też wyławia i kształci młode, rodzime talenty... Marzy mi się, żeby to był budynek ładny i funkcjonalny. Nie będę narzucał swoich koncepcji, bo chcę, żeby to było nasze wspólne dzieło. Widuchowa w naszym powiecie jest ewenementem, bo ponad 20 lat nie ma nie tylko domu kultury, ale nawet świetlicy. Dom kultury został zamknięty decyzją mojego poprzednika w 1990 r.
- A gdzie się wtedy mieścił?
- Na piętrze w budynku straży pożarnej. Obecnie mamy wyremontowanych w gminie 11 świetlic wiejskich i teraz te „dzieci” potrzebują matki. Tego nam brakuje, bo przecież trzeba ożywić ich działalność, skoordynować. Taką też rolę powinno spełniać widuchowskie centrum. Niektóre świetlice mają ekstrawyposażenie. Np. w Żelechowie jest sala fitness dla pań, siłownia dla panów, sala z komputerami itd. Wartość remontu z projektu unijnego wynosi około 800 tys. zł.

Tu, obok Orlika, ma stanąć w przyszłości dom kultury
- No tak, macie 11 świetlic i co dalej? To problem wielu gmin, jak tchnąć w nie życie, bo niebawem pojawią się głosy o zmarnowanych pieniądzach.
- Zdaję sobie z tego sprawę. Na razie ratuję sytuację nauczycielami, paniami prowadzącymi świetlice środowiskowe, no i społecznikami na wsiach. Potrzebny jest jednak jakiś stały nadzór, jakaś centrala do koordynowania tych działań, ktoś pracujący na etacie. Świetlice mogłyby np. korzystać ze sprzętu nagłaśniającego, który byłby na wyposażeniu domu kultury.
- Koszty budowy?
- Trudno teraz oszacować, bo trzeba byłoby mieć więcej konkretów. Liczę, że uda się pozyskać dofinansowanie. Może coś dostaniemy z Ministerstwa Kultury, a może z jakiegoś projektu transgranicznego? Będziemy się rozglądać.
Rozm. i fot. Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska