Dzisiaj jest poniedziałek, 03 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 49 z dnia 06.12.2011

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Osinów znów podgrzewa Cedynię
Drogi bez pieniędzy czy bez głowy?
Gryfino szuka pieniędzy
Kredyt na kredyt
Czas na porządki
Kronika wypadków königsberskich
Cenny zabytek czeka na naszą ofiarność
Historia na widokówkach
Plastycy na Zamku Książąt
Sport

Osinów znów podgrzewa Cedynię

Sławomir Kruszyński - jeden z głównych oponentów burmistrza
Targowiskowa wojna w przygranicznym Osinowie Dolnym rozgorzała na nowo (jeśli w ogóle w minionych kilkunastu latach kiedykolwiek wygasła). Konkurencyjne firmy lub ludzie z nimi związani stawiają swym oponentom rozmaite zarzuty. W ostatnim czasie największą kością niezgody jest nowa stacja paliw firmy Apexim. Oponenci burmistrza Cedyni Adama Zarzyckiego zarzucają mu, że działał na szkodę gminy, podpisując w styczniu kolejny aneks do umowy z Apeximem i obniżając tej firmie czynsz za dzierżawę przygranicznej działki o prawie 100 tys. zł miesięcznie. Udostępnienia tego dokumentu domagali się opozycyjni radni z klubu „Razem dla Gminy” oraz jeden z mieszkańców - Sławomir Kruszyński (kupiec z Osinowa). Udało się to dopiero dzięki rozstrzygnięciu Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie.
Chodzi o działkę nr 240/8 o pow. blisko 27 tys. m2 w Osinowie, obok działającej już stacji paliw. Apexim ma tu postawić kompleks handlowo-usługowo-rekreacyjny. Umowę z gminą zawarł w czerwcu 2009 r.
Na ostatniej sesji w Cedyni 29 listopada radny Marek Drela w imieniu klubu „Razem dla Gminy” złożył wniosek, aby komisja rewizyjna rady skontrolowała wpływy do budżetu gminy z tytułu wydzierżawienia Apeximowi obu działek oraz by wyjaśniła powody podpisania aneksu nr 2 i braku konsultacji tej sprawy z Radą Miejską. Komisja ma też sprawdzić, czemu aneks podpisał tylko burmistrz, skoro umowę podpisało także trzech pracowników urzędu.
Pytany przez naszą gazetę tuż po sesji burmistrz Zarzycki twierdzi, że podpisanie aneksu było konieczne, gdyż wcześniejsze zapisy okazały się niezgodne z prawem.
Nowa stacja firmy Apexim w Osinowie
Burmistrz Zarzycki
Rozmawiamy z burmistrzem Cedyni Adamem Zarzyckim
„Gazeta Chojeńska”: - Przeciwnicy zarzucają Panu naruszenie na szwank interesu gminy. Po co podpisał Pan w styczniu aneks nr 2 do umowy z Apeximem?
- Burmistrz A. Zarzycki: - Aneks nr 2 powstał tylko dlatego, ponieważ w porozumieniu z grupą radnych i ze skarbnikiem gminy, analizując pisma firmy Apexim, uznaliśmy, że jeśli nie zrobimy aneksu, to stracimy inwestora. A dlaczego nie ma pytań np., dlaczego firmie Canpol został obniżony czynsz o 50 proc.? Dlaczego pan Górecki tak jest zainteresowany dwoma małymi działeczkami, stanowiącymi wjazd na targowisko gminne? Kupił je, jak się domyślam, pan Siergiej. Te dwie działki blokują ponad 2 hektary gminnego targowiska. Chciałem je przejąć dla gminy i nagle zostałem wrogiem ludu. Nie było żadnych powodów, żeby Agencja Nieruchomości Rolnych nam tego nie przekazała.
- Canpol by sobie zaszkodził, gdyby zablokował wjazd na dzierżawione przez siebie targowisko.
- A nie widzi pan, że od wielu lat nie ma żadnych inwestycji na targowisku gminnym? Z ponad 300 punktów handlowych zostało niespełna 100. Widzę, jak kupcy odchodzą w inne miejsca.
- To znaczy, że Canpol nie byłby zmartwiony, gdyby to targowisko padło?
- Nie wiem, ale na to wygląda. Mieli kiedyś monopol i nagle on im wygasa. Postawiłem na różnorodność w gminie Cedynia. Buduje się piękny market w Osinowie i dalej będą powstawały różne obiekty. Nie mogę trzymać jednej strony i blokować wszystkich po kolei inwestycji. Firma Apexim miała na początku półtoraroczny poślizg przez różne instytucje, przez skargi sąsiada - pana Müllera (z hali targowej firmy HAK obok przejścia granicznego w Osinowie - red.). Apexim stał z pracami i nie mógł niczego zrobić ani uzyskać pozwolenia na budowę.
- Apexim zwracał się o obniżenie czynszu?
- Oni się nigdy nie zwracali o to.
- Ale powiedział Pan, że wprowadził Pan aneks, analizując różne pisma Apeximu.
- Analizując różne pisma, dojdzie pan do wniosku, że firma miała ogromne schody i nie mogła w terminie wybudować. Stąd te aneksy. Starosta gryfiński nie pozwolił im na włączenie się do istniejącej sieci kanalizacji deszczowej, więc musieli robić dokumentację i wykopać obok potężny zbiornik, co jest absurdem.
- Dzięki aneksowi Apexim płaci gminie mniej niż miał płacić.
- Na zasadzie gdybania to można zapytać, dlaczego nie płaci już od pięciu lat. Dlaczego nie płacił pan Woźnicki - poprzedni dzierżawca? Dlaczego mu wypowiedziałem umowę? Działka 240/8 jest bardzo niewygodna dla konkurencyjnej firmy HAK. Dzięki nowej stacji paliw Apeximu paliwa są tańsze i przyjeżdża więcej klientów niemieckich. Kupcy się z tego cieszą! Trzeba usiąść i patrzeć w te kwity. Apexim płaci za każdy metr kwadratowy ziemi. Ale w umowie jest zapisane: zabudowana część podlega opłacie zgodnie z uchwałą rady. Tam, gdzie jest stacja paliw, to jest stawka x, tam gdzie handel - stawka y, gdzie parking - stawka z. I tak płacą - w tej chwili ok. 60 tys. zł czynszu plus podatek od nieruchomości. Za pozostałą część, na którą jest aneks, płacą jak pod plac budowy. Gdyby tam był jakiś przekręt czy kant, to już dawno bym poleciał.
- A wyliczenia opozycji, że miesięcznie o 100 tys. zł mniej wpływa do gminy?
- Jeśli Canpol w tej chwili ma o połowę obniżoną opłatę i jeśli na targowisku gminnym jest kilkakrotnie mniej punktów niż kiedyś, to też wpływy do gminy są dużo mniejsze. Tak samo jest z Apeximem: nie jest zagospodarowana działka i dlatego nie wpływa do gminy stawka np. 10 zł za metr kw., tylko 20 gr czy 40 gr, jak za plac budowy. To czeka i mam deklarację firmy, że do końca roku przedłożą dokumentację techniczną. Mają już techniczne warunki zabudowy i zagospodarowania. Jeśli tego nie zrobią, to w aneksie jest zapis, że gmina wypowiada im umowę co do tej części, wydziela działkę i przeznacza do przetargu. I chciałbym to przeznaczyć do przetargu.
- Co by się złego stało, gdyby Pan nie wprowadził tego aneksu? W jaki sposób interes gminy byłby zagrożony?
- Mieliśmy tu spotkania z radnymi, z przewodniczącym, były ogromne dyskusje. Aneks ma na celu wymuszenie na firmie, że do końca tego roku zrobią coś na tej działce. Oni chcą budować bazar po drugiej stronie. Ja im nie pozwalam, dopóki nie zagospodarują tej działki i nie wykonają aneksu nr 2. Prawdopodobnie przedłożą mi projekt obiektów handlowych.
- Osią sporu jest to, że opozycja zarzuca Panu uszczuplenie dochodów gminy. Pan twierdzi, że działał w interesie gminy.
- Gdyby firma miała wybudowane obiekty, gdybym zwolnił ich z podatku lub czynszu albo zmniejszył, to tak. Ale nikt nie płaci podatku od nieruchomości, jeśli nie wybuduje nieruchomości. I to jest cały klucz. Był pierwszy przetarg na tę działkę, potem drugi i nikt się nie zgłosił, także ani Hak, ani Canpol. Przyszła pani Chańska i mówiła, że kto to będzie chciał, skoro od razu trzeba tam 10 mln włożyć. Ale znalazła się firma Apexim, złożyła ofertę, otworzyliśmy ją komisyjnie. I dopiero wtedy przyszedł przedstawiciel firmy HAK i powiedział, że on daje dwa razy więcej od Apeximu, tylko mam rozwiązać umowę. Bo sobie monopol wymyślili w tych ruinach. Ale Apexim również musi patrzyć na zyski i kalkuluje. To już by dawno stało, tylko półtora roku musieli czekać. Ale skoro ma się takiego sąsiada, który wynajął kancelarię adwokacką Ćwiąkalskiego, żeby nie powstała tam stacja paliw i żeby działkę zabrać gminie... Apexim jest potężną konkurencją dla tych panów, którzy teraz tak krzyczą.
- Ale przed wprowadzeniem aneksu nr 2 jakieś wpływy z Apeximu gmina miała?
- Były. Najpierw była dzierżawa i płacono tak jak za zieleń. W umowie były terminy, że do tego i tego dnia wybudują to i to itd. Z przyczyn od nich niezależnych wszystko się przez półtora roku rozstrzygało w MSWiA. Na to są dokumenty. Wszystko było sprawdzane przez prokuraturę, przez rzecznika dyscypliny finansów publicznych. Chwycono się tego, że burmistrz uszczuplił. Niczego nie uszczuplił! Zwiększyłem wpływy do budżetu! I one będą się zwiększać, jeśli firma będzie inwestowała. To co, mam przepędzić inwestora? To dopiero by mi zarzucano!
- Więc przed aneksem Apexim nie płacił więcej?
- W pewnym momencie wystawialiśmy im faktury za całość. To się okazało bezprawne, jak stwierdziła i nasza, i ich obsługa prawna. W każdym sądzie by wygrali.
- Za całość, czyli?
- Tak jakby było wybudowane centrum handlowe. W pewnym momencie pojawiły się pisma i protest. Usiedliśmy i stwierdziliśmy, że postępujemy bezprawnie. Nie jest ładnie nękać inwestora, który chce inwestować. Tak jakbym miał kurę znoszącą złote jaja, ale chciał jeszcze większe. Powoli, małymi krokami chcę brać pieniądze za to, co jest wykonane. Jeśli jest handel, to za handel, jeśli jest stacja paliw, to za stację paliw. Wpływają pieniądze za to, co jest zagospodarowane. Za to, co nie jest - wpływa tak jak za plac budowy albo za zieleń. Aneks dał im termin, bo z samej umowy to nie wynikało. Jak nie wybudują, to im wypowiem umowę. Ale teraz nie mogę wziąć pieniędzy za działalność handlową, której nie prowadzą. Podobnie z firmą HAK: mógłbym z panem Siwielą (pełnomocnikiem tej firmy - red.) dyskutować, dlaczego płacą o połowę mniejszy podatek...
- To znaczy, że przed podpisaniem aneksu nr 2 wyliczenie należności nie było prawidłowe?
- Nie było zgodne z prawem. Dwie czy trzy faktury poszły, dopiero myśmy się zorientowali i uregulowaliśmy tak, jak powinno być.
- Dlaczego zainteresowani mieli takie trudności w poznaniu treści aneksu?
- Gdy pan Sławomir Kruszyński wystąpił o umowę, aneksy i o wszystkie dokumenty, to powiedziałem, byśmy zapytali firmę Apexim, bo ja nie chcę być przez nią oskarżony. Apexim oznajmił, że w żadnym wypadku nie życzy sobie, by udostępniać ich dane. Więc powiedziałem, że najlepiej będzie, gdy rozstrzygnie to Samorządowe Kolegium Odwoławcze. I tak zrobiłem, dla własnego bezpieczeństwa. SKO też ograniczyło wydanie dokumentów i musieliśmy fragmenty zasłonić.
- Dlaczego na sesji nie powiedział Pan radnym tego, co mi teraz?
- Oni to wiedzą! Przewodniczący 10 razy wałkował to ze mną!
Rozm. i fot. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska