Dzisiaj jest piątek, 14 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 50 z dnia 13.12.2011

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Trudno żyć z własnym zdaniem
Efekt dobrej współpracy
Ukarani za uczciwość
Jak Polak z Polakiem
Powiew przeszłości
Oratorium na Boże Narodzenie
Kronika wypadków königsberskich
Gryfińscy tancerze nadal w Schwedt
Sport

Trudno żyć z własnym zdaniem

Sławomir Kruszyński
Po opublikowaniu w poprzednim numerze wywiadu z burmistrzem Cedyni Adamem Zarzyckim skontaktowali się z naszą redakcją dwaj mieszkańcy tej gminy i przedsiębiorcy z Osinowa: Sławomir Kruszyński i Krzysztof Górecki. Wyrazili duże zdziwienie stwierdzeniami burmistrza. Przypomnijmy, że pytaliśmy go o przyczyny podpisania drugiego aneksu do umowy dzierżawy działki z firmą Apexim, która w Osinowie wybudowała na niej stację paliw i ma budować też kompleks handlowo-usługowy. Na mocy aneksu obniżono czynsz za dzierżawę.
W sprawie trudności z udostępnieniem Sławomirowi Kruszyńskiemu tekstu umowy i aneksów, burmistrz stwierdził w wywiadzie m.in.: „Powiedziałem, że najlepiej będzie, gdy rozstrzygnie to Samorządowe Kolegium Odwoławcze. I tak zrobiłem, dla własnego bezpieczeństwa”. S. Kruszyński przedstawił nam wymianę korespondencji w tej sprawie, z której wynika, że 8 sierpnia burmistrz odmówił mu udostępnienia tych dokumentów, argumentując to „tajemnicą przedsiębiorcy”. I wtedy Kruszyński odwołał się do SKO, które 30 września uchyliło decyzję burmistrza. - A więc odwołanie od decyzji burmistrza to ja złożyłem, a nie burmistrz złożył zapytanie. To diametralna różnica - mówi. - Drugie moje zastrzeżenie wzbudza stwierdzenie burmistrza, że uzgadniał wszystko z radnymi. Tymczasem na ostatniej sesji na pytanie Tomasza Siwieli (pełnomocnika firmy HAK - red.), kto z radnych zna aneks nr 2, zgłosił się tylko Krzysztof Nowak.
Krzysztof Górecki
Mówi Krzysztof Górecki: - Radni dwa razy składali wniosek o ujawnienie tych dokumentów i za każdym razem burmistrz im odmawiał. Krzysiek Nowak na którejś z kolejnych sesji postawił się, więc pan burmistrz już widocznie nie miał wyjścia i powiedział: „Proszę sobie iść ten aneks przeczytać”. I w czasie sesji radny poszedł, przeczytał, zrobił notatki, bo nie wolno mu było skopiować.

Kruszyński jest też zbulwersowany stwierdzeniem burmistrza, że wcześniejsze zapisy w dokumentach z Apeximem były niezgodne z prawem. Bo przecież kancelaria prawna Urzędu Miejskiego opiniowała to wszystko. Górecki komentuje: - Firma wydzierżawiła działkę, podpisała umowę, nie dokończyła inwestycji, bo postawiła stację paliw, a nie wybudowała hali. I na podstawie tego, że firma nie wywiązała się z umowy, burmistrz jej obniża czynsz. Dla mnie to jest zastanawiające, bo generalnie robi się odwrotnie: za niedotrzymanie umowy inwestor dostaje karę - mówi osinowski przedsiębiorca. Zaznacza jednak: - Ale według prawnika, który na moją prośbę przejrzał te dokumenty, umowa i aneksy są napisane zgodnie z prawem. Dlatego nie czepiamy się od strony prawnej. Zastanawiamy się tylko, co spowodowało taką reakcję pana burmistrza. Zresztą ja myślę, że Apexim od początku zamierzał wybudować tylko stację paliw. Bo po co firmie, która ma kilkanaście takich stacji, bawić się w domy handlowe i użerać się z kupcami?

Na koniec Górecki gorzko ocenia stosunki cedyńskiej władzy z mieszkańcami: - Jestem na targowisku w Osinowie od początku. Ale ja w tej gminie wszystko załatwiam przez SKO. Rozmawiałem kilka razy z burmistrzem, że chcielibyśmy zrobić to czy to. Podczas rozmowy jest wszystko w porządku, do momentu, kiedy nie wyjdę z gabinetu. 22 miesiące czekam na wydanie warunków zabudowy. Sprawa dwóch innych pozwoleń na budowę też leży w gminie. Dostaję odmowy i odwołuję się do SKO, gdzie wygrywam. A przecież chcę zainwestować! Niektórzy w tej gminie mają podane wszystko na poduszkach, jak u Barei, a tacy, jak ja, którzy mają odwagę powiedzieć coś niewygodnego na sesji, to mają pod górkę. Nie sądziłem, że pan burmistrz jest tak małostkowy. Odbiera wszystkie uwagi personalnie i bardzo bierze je do siebie. Trudno się żyje w tej gminie, gdy ma się własne zdanie - stwierdza Górecki i dodaje, że pod koniec października, gdy S. Kruszyński dostał w końcu dokumenty, których się domagał (umowę z Apeximem wraz z aneksami), jego brat po latach pracy dostał w tym samym czasie wypowiedzenie w podległym Urzędowi Miejskiemu ZGKiM.
Rozm. i fot. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska