Dzisiaj jest sobota, 08 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 38 z dnia 18.09.2012

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Jest ściernisko, ma być San Francisco
Czy będzie fuzja Laguny i PUK-u?
Dostaliśmy w spadku
Jak wyliczać opłaty?
Będzie remont ścieżki
Można zgłaszać do Bocianów
Sztuka wcielona
Szlakiem templariuszy i joannitów
Wschodnie klimaty (3)
Bio nie zawsze jest bio
Bałagan ze znakami drogowymi
Sport

Jest ściernisko, ma być San Francisco

To może być jedna z najważniejszych dat dla ekonomicznej przyszłości naszego powiatu. W niedzielę rano oficjalnie otwarto w gminie Gryfino Park Regionalny, położony przy zjeździe z drogi szybkiego ruchu S3 pod Gardnem. Wstęgę przecinali: wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak, wojewoda Marcin Zydorowicz, marszałek województwa Olgierd Geblewicz, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (jedna trzecia Parku jest jej częścią) Artur Malec i gospodarz terenu - burmistrz Gryfina Henryk Piłat. Obecni byli także m.in.: prezydent Szczecina Piotr Krzystek, arcybiskup szczecińsko-kamieński Andrzej Dzięga, senatorowie i posłowie z regionu.

Wstęgę przecinali (od lewej): prezes KSSSE Artur Malec, burmistrz Gryfina Henryk Piłat, wicepremier Waldemar Pawlak, wojewoda zachodniopomorski Marcin Zydorowicz i marszałek województwa Olgierd Geblewicz
Pierwsza specjalna strefa ekonomiczna powstała w Polsce w 1995 r. w Mielcu, a obecnie działa ich 14. Początkowo miały one funkcjonować przez 20 lat, ale w 2008 r. parlament wydłużył ten okres do 2020 r. Przedsiębiorców przyciągają głównie zwolnienia z podatku dochodowego (z tytułu poniesionych nakładów inwestycyjnych lub tworzenia miejsc pracy) i oferowane przez gminę zwolnienia z podatku od nieruchomości. Jako że nie można tworzyć już nowych stref, to powstają podstrefy tych istniejących.
Pomysł zlokalizowania pod Gryfinem takiej podstrefy zrodził się u władz gminy 7 lat temu, a prace rozpoczęto w roku 2009. Zadaniem gminy było uzbrojenie terenu, czyli stworzenie infrastruktury przyszłego Parku. Wybudowano m.in. kanalizację, sieć wodociągową i energetyczną, drogi wewnętrzne. Kosztowało to ponad 35 mln zł, z czego 16,119 mln pochodzi z funduszy unijnych (z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa). Na Park Regionalny składa się 160 ha, z czego ponad 55 ha jest częścią Kostrzyńsko-Słubickiej Strefy. W Ministerstwie Rolnictwa udało się odrolnić na razie tylko część terenu (jest tu ziemia dobrej klasy), ale - jak powiedział burmistrz Piłat - obiecano: „zagospodarujcie ten teren, to odrolnimy następny”.
Jak powiedział wicepremier Pawlak, tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco. Dodajmy, że ściernisko kryje już pod ziemią potężną infrastrukturę
Wszyscy podkreślają atuty komunikacyjne parku: leży tuż przy trasie szybkiego ruchu S3, blisko jest autostrada A6, droga krajowa nr 31, linia kolejowa, Szczecin, porty, Niemcy, niedaleko Dania.
Burmistrz Piłat powiedział podczas otwarcia: - Przywiodła nas tu nadzieja na stworzenie wielu nowych miejsc pracy, co w kontekście likwidacji zakładów w województwie ma ogromne znaczenie dla mieszkańców tego regionu. Chciałbym przeprosić gryfinian za to, że przeznaczając tak duże środki na realizację tak ważnego celu, nie udało się wykonać wielu inwestycji, być może ważnych dla poszczególnych mieszkańców. A jednocześnie chciałbym wyrazić wdzięczność mieszkańcom, z którymi odbyłem setki rozmów i czułem ich wsparcie przy realizacji tego celu. Bardzo się cieszę, że z tego miejsca popłynie sygnał do młodych ludzi z miejscowości leżących koło Parku: nie będziecie musieli wyjeżdżać, bo tu znajdziecie swoje miejsce.
Waldemar Pawlak
Piłat wspomniał też o drugiej trwającej właśnie wielkiej inwestycji: budowie nadodrzańskiego nabrzeża w Gryfinie, dzięki czemu powstanie możliwość zagospodarowania (głównie turystycznego) 4 hektarów w centrum miasta. Poprosił wicepremiera Pawlaka, żeby spojrzał również na sprawę zatrudniającej 1800 osób Elektrowni Dolna Odra, która nie ma jasnej strategii rozwoju, a jest to zakład bardzo istotny dla bezpieczeństwa energetycznego województwa.
Waldemar Pawlak pogratulował burmistrzowi Piłatowi i jego zastępcy Maciejowi Szabałkinowi wykonania infrastruktury i powiedział o Parku: - To kolejny widoczny znak budowania przez nas strategii, która ma zapewnić, żeby to towary emigrowały za granicę, a miejsca pracy pozostawały w kraju. Jeśli chodzi o Dolną Odrę, to PGE [Polska Grupa Energetyczna, będąca obecnie właścicielem podgryfińskiej elektrowni - red.] miała inną strategię. Ze strony odpowiedzialnego za bilansowanie całego kraju PSE Operatora [Polskich Sieci Elektroenergetycznych] jest stanowisko, by zachować Dolną Odrę jako element infrastruktury produkcji podstawowej. W ostatnich latach powstało bardzo dużo wiatraków, w sumie na ponad 2200 megawatów, czyli tak jak duża elektrownia. Tyle tylko, że ta energia jest jak wiatr powieje. Czasem jest 1800 czy 2000 megawatów, a czasem 20, i to nie przez godzinę czy dwie, ale i kilka dni. A więc utrzymanie produkcji podstawowej jest bardzo ważne. Nie jest tak łatwo zastąpić klasycznych źródeł energii energią odnawialną. Nasi zachodni sąsiedzi przeżywają podobne kłopoty, bo ta niestabilność w systemie energetycznym przenosi się także na nasze sieci przesyłowe.
Przy okazji już w niedzielę podpisano list intencyjny z pierwszym inwestorem w Parku. Sygnował go prezes gorzowskiej firmy Gotech Mariusz Batura. Specjalizuje się ona w budowie urządzeń energetycznych. Chce kupić tu 5 hektarów i zatrudnić ok. 200 osób.

List intencyjny podpisuje szef firmy „Gotech" Mariusz Batura
„Gazeta Chojeńska” zapytała wicepremiera Pawlaka o przyszłość specjalnych stref ekonomicznych. W odpowiedzi usłyszeliśmy: - Trwa otwarta debata w tej sprawie. Ze strony Ministerstwa Gospodarki zaproponowaliśmy przedłużenie funkcjonowania stref bezterminowo. Minister finansów ma odmienne zdanie. Myślę, że powinniśmy ten termin przedłużyć o kilka lub kilkanaście lat, ponieważ to pozwala efektywnie zachęcać inwestorów. Specjalne strefy są bardzo efektywnym narzędziem, bo inwestor najpierw musi wybudować fabrykę, rozpocząć produkcję, zatrudnić ludzi i dopiero wtedy korzysta z przywileju niepłacenia podatków od osób prawnych. Natomiast jest podatek od osób fizycznych, od pracowników, są składki. Tak więc jest to nawet dużo lepsze narzędzie niż fundusze europejskie, w których najpierw się daje pieniądze, a potem liczy się na korzyści. Tu najpierw inwestor musi zainwestować, a dopiero potem odpisuje sobie korzyści od przyszłych zysków. To jest bardzo ważne szczególnie w czasach kryzysowych, kiedy potrzebne są zachęty dla kapitału produkcyjnego.
„Gazeta Chojeńska”: - Czy przepisy unijne nie stawiają tu barier czasowych?
W. Pawlak: - Nie. Szczególnie w czasach kryzysu Unia patrzy przychylniejszym okiem na specjalne strefy. W stosunku do Grecji były nawet zachęty, żeby je tam tworzyć. To było też pod wpływem sugestii Polski, bo u nas specjalne strefy ekonomiczne bardzo dobrze zadziałały, także w czasie kryzysu - oznajmił wicepremier.

Po otwarciu Parku Regionalnego uczestnicy uroczystości pojechali oglądać inwestycję, która już na naszym terenie z powodzeniem funkcjonuje od ponad 10 lat: pole golfowe w oddalonym o 10 km Binowie (gmina Stare Czarnowo). Głównym udziałowcem spółki jest szwedzka firma Braxinvest z Göteborga.

Przypomnijmy, że w naszym powiecie również władze Chojny starają się o utworzenie na byłym lotnisku podstrefy Kostrzyńsko-Słubickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
Tekst i fot. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska