Dzisiaj jest niedziela, 22 maja 2022 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 10 z dnia 05.03.2013

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Włóczykij został w nas
Historia nad Odrą
Zamieszali w śmieciach
Co to jest muzeum?
Szansa na rozwój jest duża
Posterunek na hotel
Miasteczko Lotnisko
Większość za likwidacją
Rozmowy o kościele Mariackim i o Chojnie
Miasta w bibliotece
Nowe pobory burmistrza Morynia
Przyjechali Ruscy!
Generał Walter ocalał
Sport

Historia nad Odrą

Elvira Profé-Mackiewicz
Bardzo urozmaicone były w sobotę obchody 68. rocznicy wkopania pierwszego polskiego słupa granicznego w Czelinie (gm. Mieszkowice). Przed południem rozpoczęła się przygotowana przez dr. Andrzeja Chludzińskiego polsko-niemiecka konferencja „Nadodrzańskie spotkania z historią”. Mówiono zarówno o najstarszej historii Czelina (archeolog dr Bartłomiej Rogalski), jak i tej sprzed kilkudziesięciu lat. Gerd-Ulrich Herrmann z Muzeum Wzgórza Seelowskie, opierając się na wspomnieniach żołnierzy Wehrmachtu, mówił o walkach nad Odrą sprzed 68 lat z niemieckiego punktu widzenia. O wkopaniu słupa 27 lutego 1945 r. opowiadał dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu Paweł Pawłowski, a zwłaszcza ostatni żyjący z czterech uczestników tego wydarzenia - kmdr Henryk Leopold Kalinowski z Warszawy. Była to oddolna, spontaniczna akcja. Na drugi dzień radziecki oficer kontrwywiadu zrugał Kalinowskiego (wówczas plutonowego), bo przecież postawienie słupa granicznego to wytyczanie granicy, a więc sprawa bardzo polityczna. Ale i tak o świcie słup zniszczyła niemiecka artyleria. Ocalała jedynie zakopana pod nim (odnaleziona w 1947 r.) butelka z nazwiskami poległych i podpisami blisko 70 żołnierzy.

Kmdr Henryk L. Kalinowski
Podczas konferencji listy z podziękowaniami od dyrekcji Muzeum Narodowego w Szczecinie wręczono trzem młodym ludziom, którzy w 2003 roku jako uczniowie szkoły w Czelinie odkryli na pobliskim żwirowisku gliniane naczynia i kości. Tymi uczniami byli: Bartłomiej i Dawid Gabrowscy oraz Przemysław Mirkiewicz - wnuk Stanisława Mirkiewicza, który przez ponad 30 lat był sołtysem Czelina. Odkrycie chłopców zapoczątkowało prace archeologiczne, prowadzone tu w latach 2004-2006 i 2012. Owocem jest wiele znalezisk z czasów rzymskich (zob. nr 35 z ub.r. - www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=12-35&temat=3).

W imieniu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Społecznego „Misja Pojednania” H.L. Kalinowski odznaczył Komandorią Missio Reconciliationis Elvirę Profé-Mackiewicz z Mieszkowic - bardzo zasłużoną postać polsko-niemieckiego pogranicza (pisaliśmy o niej wielokrotnie), marszałka województwa Olgierda Geblewicza, arcybiskupa szczecińsko-kamieńskiego Andrzeja Dzięgę i gryfińskiego starostę Wojciecha Konarskiego. Kandydatów rekomendował kapitule Krzysztof Karolak - przewodniczący Rady Miejskiej w Mieszkowicach. Odznaka „Misja Pojednania” ma kształt krzyża, na którym widnieją dwie splecione w uścisku dłonie i oliwna gałązka pokoju. Idea medalu powstała podczas zorganizowanego w 1993 r. przez dawnych obrońców Westerplatte spotkania-pojednania z byłymi marynarzami pancernika Schleswig-Holstein.
Stos pogrzebowy
Pod obeliskiem nad Odrą można było obejrzeć nowe urządzenie terenu, wykonane przez gminę Mieszkowice dzięki środkom unijnym. Jest tam m.in. wykonana przez Joannę Mieszko-Nitę rekonstrukcja pogrzebowego stosu wojownika, którego grób odkryto przed rokiem. Odtworzono też odnalezioną tu urnę. Są tablice informacyjne, nowe alejki, schody. Pod pomnikiem odbył się apel pamięci, a potem inscenizacja walk z użyciem m.in. prawdziwego radzieckiego czołgu.
Sołdaci przed swym czołgiem
(tekst i fot. rr)

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska