Dzisiaj jest sobota, 15 sierpnia 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 15 z dnia 09.04.2013

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Przedsiębiorcy na razie wyłączeni z nowych przepisów
Niemcy nadal chcą budować nowe przejście graniczne
Rzecznik zaniepokojony lokalizacją wiatraków
Nasze wilki policzone
Audyt w CK
Posterunek ocalał
Dyskusyjny przejazd
Jak to ze szkołami było
Bardzo inny Egipt
Powiatowa elita
MOS nie z OSiR-em
Sport

Przedsiębiorcy na razie wyłączeni
z nowych przepisów


Dziś znów dużo miejsca poświęcamy kontrowersjom wokół mających wejść 1 lipca w życie nowych przepisów odbioru śmieci. Zgromadzenie Ogólne Związku Gmin Dolnej Odry, złożone z burmistrzów i wójtów zrzeszonych w nim gmin, 3 kwietnia jednogłośnie postanowiło, że tereny niezamieszkałe (czyli także zakłady handlowe, usługowe i produkcyjne) zostaną objęte nowym systemem gospodarowania odpadami komunalnymi dopiero od 1 stycznia 2014 r. Do tego czasu - tak jak obecnie - właścicieli takich nieruchomości będzie obowiązywał wymóg samodzielnego zawierania umów z uprawnioną firmą odbierającą odpady, wpisaną do rejestru na terenie ZGDO.
Związek zrzesza obecnie 17 gmin. Na przewodniczącego zarządu wybrano ponownie (jednogłośnie) burmistrza Chojny Adama Fedorowicza. Wiceprzewodniczącymi są: Teresa Sadowska - wójt gminy Banie i Zdzisław Lech Twardowski - wójt Bielic.
Jak poinformował nas A. Fedorowicz, ustalono, że nowe stawki opłat dla przedsiębiorców, o których mówił on na sesji w Chojnie 27 marca (patrz niżej), wymagają wnikliwej analizy, co wymaga czasu. Stąd decyzja o przesunięciu rozstrzygnięć do końca tego roku.
(rr)


Burmistrz o śmieciach
Chociaż w programie chojeńskiej sesji Rady Miejskiej 27 marca nie było punktu dotyczącego zmian w regulaminie utrzymania czystości w gminie, można się było spodziewać, że problem ten będzie gorącym tematem. Tak też się stało. W sesji uczestniczyła grupa przedsiębiorców, którzy przyszli wyrazić swe niezadowolenie z zaproponowanych stawek za wywóz śmieci. W numerze 12. pisaliśmy o spotkaniu przedsiębiorców z kierownikiem biura Związku Gmin Dolnej Odry Januszem Gawrońskim i przewodniczącym zarządu tego stowarzyszenia - burmistrzem Chojny Adamem Fedorowiczem. Spotkanie odbyło się 14 marca i przedsiębiorcy wyszli z niego wielce nieusatysfakcjonowani. Od tego czasu zaszły w śmieciowej sprawie duże zmiany. Rozstano się z kierownikiem Gawrońskim, a naliczane handlowcom nierealne, niebotyczne stawki zostały skorygowane. Stało się to podczas zwołanego w trybie pilnym zebrania przedstawicieli związku. Poinformował o tym burmistrz Fedorowicz, przepraszając zarazem za dokonane przez byłego kierownika biura niezbyt wnikliwe wyliczenia stawek i za powstałe zamieszanie. - Zawiodłem się na nim - wyznał burmistrz. Przedstawił nowe stawki i uregulowania, jakie zostały uzgodnione przez ZGDO. Jeden z uczestniczących w sesji przedsiębiorców - Piotr Rzeczycki powiedział, że nowe wyliczenia są możliwe do zaakceptowania, bo opłaty za odbiór śmieci będą zbliżone do dotychczasowych. W związku ze zbliżeniem stanowisk, nie odczytywano pisma, jakie przedsiębiorcy skierowali do Rady Miejskiej.
Były też inne głosy w dyskusji. Radny Rafał Skrzypek sugerował, aby gmina wystąpiła ze związku. Pytał burmistrza, jaka jest korzyść z przynależności do ZGDO, skoro obecnie ma umowę za odbieranie śmieci poniżej 8 zł na osobę, a od lipca będzie płacił 15. W odpowiedzi Fedorowicz poruszył wiele czynników, składających się na taką sytuację. Nie wszędzie ceny były jednakowe (różne firmy), a ponadto trzeba uwzględnić to, iż znaczna część ludzi nie miała podpisywanych umów. Było dużo nieczystości bezpańskich, które teraz gmina musi usuwać. To są koszty społeczne nowej ustawy. Powiedział także, że po roku ceny mogą się zmienić, a gdy będzie nadwyżka, to zostanie przeznaczona na potrzeby związane z utrzymaniem czystości. Są przecież dzikie wysypiska, które trzeba zlikwidować. Ponieważ w ZGDO trwają nadal przetasowania, bo wystąpiła gmina Barlinek i Pełczyce, a wszedł Stargard (gmina wiejska) i Recz, więc postanowiono w drodze uchwały przyjąć poprawki do statutu.


Trzcińsko też wystąpiło
Trudno nadążyć za wydarzeniami ostatnich dni. W sytuacji podbramkowej, gdzie trzeba podejmować konkretne decyzje i przygotowywać ogłaszanie przetargów na wywóz śmieci, kolejna gmina – tym razem Trzcińsko-Zdrój wystąpiła ze Związku Gmin Dolnej Odry. Burmistrz Zbigniew Kitlas zwołał sesję nadzwyczajną na 2 kwietnia i po jego naświetleniu sprawy radni jednogłośnie podjęli uchwałę o wystąpieniu ze związku. W uzasadnieni powoływał się na chaos panujący w organizacji i niejasne, niejednoznaczne sygnały z ostatnich dni. Odszedł kierownik biura J. Gawroński wbrew zapewnieniom, iż doprowadzi sprawy do finału i odejdzie z pracy dopiero 1 lipca, ponadto wciąż nie ma ostatecznego statutu i prawomocnego zarządu na skutek wnoszonych poprawek i rezygnacji członków. Kitlas podkreślał, iż najbardziej obawia się tego, że ZGDO nie zdąży uporać się ze wszystkimi procedurami na czas i gmina poniesie dotkliwe konsekwencje, wynikające z opóźnienia wdrożenia sejmowej ustawy o utrzymaniu czystości. Burmistrz ujawnił też niektóre niuanse i niezgodności wśród partnerów. Burmistrz Chojny Adam Fedorowicz sugerował, aby siedziba związku znajdowała się w byłym budynku Banku Spółdzielczego, który byłby dzierżawiony i docelowo w ciągu 7 lat wykupiony przez związek. Nie znając kosztów, gminy nie chciały przystać na taki warunek. Kitlas powiedział też, że uwagi, jakie dużo wcześniej napływały do kierownika Gawrońskiego, nie były do tej pory przeanalizowane. - Gdy alarmowaliśmy, że nie zdążymy z pewnymi procedurami, to uciszano nas, że wszystko jest w porządku i nie trzeba się martwić - dodał. Powiedział też, że przedstawiając wniosek o wystąpieniu ze związku, ma duże obawy i nie wie, czy to jest decyzja właściwa, lecz po analizie sytuacji nie istnieje właściwie inny manewr i ma nadzieję, że gmina samodzielnie zdoła uporać się z wdrożeniem ustawy.

Radni w Trzcińsku-Zdroju jednogłośnie opowiedzieli się
za wystąpieniem ze związku
Opozycyjny radny Robert Kowalski podziękował burmistrzowi za taką decyzję, lecz wyraził jednocześnie pretensję, że na poprzedniej sesji 15 marca nie podjęto dyskusji na ten temat, gdy opozycja postulowała wystąpienie ze związku. Wtedy radny Marek Rutka chciał wprowadzić do porządku obrad punkt o wystąpieniu gminy z ZGDO, lecz nie został poddany pod głosowanie. Przewodniczący rady Antoni Śliwiński wyjaśnił, iż było to niemożliwe ze względów proceduralnych, bo obowiązuje siedmiodniowy okres zgłoszenia przed sesją.
Tym razem poddaną pod głosowanie uchwałę o wystąpieniu z ZGDO radni przyjęli jednogłośnie.
(tw)

Trudno nie zgodzić się z analizą sytuacji burmistrza Kitlasa. Niedoskonałości związku same rzucają się w oczy. Gminy bez końca i beż żadnych konsekwencji opuszczają tę organizację lub do niej wstępują. Każda zmiana wymaga wprowadzenia poprawek w statucie i zatwierdzenia przez wszystkie gminy. To jest ciało mało mobilne, wręcz niewydolne. Czy nie można było tego przewidzieć? A kto zwróci już poniesione koszty? Chyba nie ci, którzy wystąpili, bo nikt ich do tego nie zmusi. Co robił etatowy pracownik, że nie wyłapał tylu błędów przy naliczaniu opłat dla przedsiębiorców, choć oni zrobili to w mig?
Tadeusz Wójcik


Gryfino na raty o śmieciach
Gryfino chyba w tej kadencji Rady Miejskiej pobije rekord Polski w ilości przerywanych sesji. 28 marca znów nie dokończono obrad i przeniesiono je na 12 kwietnia. Głównym powodem było wprowadzenie do porządku dwóch uchwał związanych z utrzymaniem czystości. Jak wcześniej informowaliśmy, Gryfino wystąpiło ze Związku Gmin Dolnej Odry i musi samo zmierzyć się z problemami śmieciowymi. Ponieważ nie doprecyzowano niektórych uregulowań, radni mają przyjąć w kwietniu poprawki.
(tw)


Ponad sto gmin zwleka ze śmieciami
Jak informuje Serwis Samorządowy PAP, jeszcze ponad sto gmin w Polsce nie podjęło uchwał śmieciowych, regulujących nowe zasady gospodarowania odpadami komunalnymi. Dziennik „Rzeczpospolita” podaje, że najczęściej brakuje uchwał dotyczących kryterium naliczania opłat oraz wysokości stawek za odbiór śmieci. Opieszałe gminy wojewoda powinien wezwać do podjęcia stosownych uchwał. Jeżeli wezwanie okaże się nieskuteczne, wojewoda wyda zarządzenie zastępcze, ustalające sprawę opłat.

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska