Dzisiaj jest czwartek, 02 lipca 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 17 z dnia 29.04.2014

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Pochwała ograniczonej suwerenności
Nadodrzańskie uroczystości
Meandry historii
Kosmiczne plany i ziemskie realia
Mieszkańcy Zielina protestują przeciw wiatrakom
Wiosenny dekalog
Zamiast Dni Gryfina
Sport

Meandry historii

Andrzej Chludziński
Tegoroczne obchody 69. rocznicy forsowania Odry gmina Mieszkowice rozpoczęła w piątek w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury polsko-niemiecką konferencję naukową „Nadodrzańskie spotkania z historią 2014”. Otworzył ją burmistrz Andrzej Salwa gorzką refleksją, że media regionalne i centralne zjawiają się tu tylko przyciągnięte jakąś makabryczną sensacją, a historia regionalna słabo je interesuje. Wśród gości konferencji byli m.in.: przewodnicząca Rady Powiatu Gabriela Kotowicz, burmistrz Trzcińska-Zdroju Zbigniew Kitlas, przewodniczący Rady Miejskiej Chojny Kazimierz Komorzycki, miejscowy kombatant Mieczysław Sobotkiewicz i słynne sędziwe niemiecko-polskie małżeństwo z Mieszkowic Elwira i Fortunat Profé-Mackiewiczowie.

Na początek dr Paweł Migdalski z Uniwersytetu Szczecińskiego (prezes stowarzyszenia Terra Incognita w Chojnie) mówił o zaniedbanej edukacji regionalnej i niewykorzystywaniu szansy, jaką stwarza ona dla ogólnego wykształcenia: - Dlaczego uczniowie na tym terenie uczą się o gotyku na przykładach katedr francuskich, skoro mogliby na przykładach budowli z Chojny czy Trzcińska? - pytał retorycznie. Mówił o mającej często niewiele wspólnego z prawdą dominującej obecnie w Polsce narracji historycznej, przejawiającej się np. w bezkrytycznym gloryfikowaniu tzw. żołnierzy wyklętych (którzy - jak zaznaczył - działali wbrew woli władz emigracyjnych i wbrew polskiej racji stanu) czy w upraszczaniu stosunku Polaków do PRL-u. Hołubimy różne narodowe mity, a gdy kłócą się one z ustaleniami historyków i z rzeczywistością, to tym gorzej dla rzeczywistości (co zauważyć można było w kuluarach konferencji). Migdalski podkreślał znaczenie związku mieszkańców z ich miejscowością, z ich małą ojczyzną, na co ma wpływ znajomość historii tych ziem, także z okresu, gdy nie miały nic wspólnego z Polską. - Nie pokocham Warszawy i Krakowa, jeśli wcześniej nie pokocham Mieszkowic czy Szczecina. A jeśli ktoś nie kocha tej ziemi, to do niej nie wróci - stwierdził.
Grzegorz Brzustowicz
Przykładem ułomności historycznej edukacji regionalnej jest niedostrzeganie toczącej się na tych ziemiach w XVII wieku wojny trzydziestoletniej, określanej jako pierwsza w dziejach wojna światowa. Dr Grzegorz Brzustowicz z Choszczna przypomniał mało znane wydarzenie z tamtych czasów, gdy w Mieszkowicach w 1631 r. Francja i Szwecja podpisały pakt, a szwedzki król Gustaw Adolf kwaterował w tym mieście kilka tygodni.

Dr Tomasz Ślepowroński z Uniwersytetu Szczecińskiego i Muzeum Pomorskiego w Greifswaldzie mówił o przedstawianiu granicy na Odrze przez prasową propagandę w NRD. Ta tzw. granica pokoju była często tematem żartów o wymuszonej „przyjaźni” Polski z NRD. Ale wszystko jest bardziej złożone, niż się wydaje, bo na koniec Ślepowroński przytoczył opinię prof. Tadeusza Białeckiego: a co by się działo, gdyby nie było NRD i tej propagandy o granicy pokoju? Co by było, gdyby za Odrą działały ziomkostwa kontestujące wschodnią granicę Niemiec? Byłoby nam dużo trudniej spojrzeć na Niemców jak na normalnych ludzi.

Dr Bartłomiej Rogalski z Muzeum Narodowego w Szczecinie przybliżył wyniki swych dotychczasowych prac wykopaliskowych w pobliskim Czelinie. O dużej randze znalezisk pisaliśmy w dwóch ostatnich latach:
http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=12-35&temat=3
http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=13-35&temat=1
http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=13-38&temat=7
http://www.gazetachojenska.pl/gazeta.php?numer=13-39&temat=9

Badania będą kontynuowane w tym roku. Bardzo dobrze układa się współpraca z niemieckimi archeologami, a na mieszkowickiej konferencji dr Sebastian Messal z Niemieckiego Instytutu Archeologicznego w Berlinie opowiadał o wczesnośredniowiecznych urządzeniach portowych na południowym wybrzeżu Bałtyku.

Tomasz Ślepowroński
Dyrektor Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu Paweł Pawłowski mówił o będącym pod opieką jego placówki Muzeum Pamiątek Wojsk Inżynieryjnych 1. Armii WP w Gozdowicach (nazajutrz otwarto tam nową wystawę). Gerd-Ulrich Herrmann z Muzeum Wzgórza Seelowskie w Seelow omówił saperskie zabezpieczenia przy forsowaniu Odry w 1945 r. Dr Maciej Płotkowiak (autor m.in. projektu odbudowy kościoła Mariackiego w Chojnie) zaprezentował przykłady więźby dachowej średniowiecznych kościołów Pomorza Zachodniego i Nowej Marchii. Maria Witek i Waldemar Witek z Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Szczecinie omówili budownictwo ryglowe (zwane popularnie pruskim murem) w gminie Mieszkowice.

Kierownik naukowy konferencji dr Andrzej Chludziński przedstawił wyniki swej benedyktyńskiej pracy, polegającej na wyszukaniu wszystkich form nazw miejscowości gminy Cedynia od początku ich istnienia. Chyba największe ciekawostki dotyczą nie mroków średniowiecza, ale historii XX-wiecznej. Ile osób wie na przykład, że Cedynia w 1945 roku, po objęciu przez Polaków, nazywała się najpierw Szczerbiec, a do 1950 r. Cedno, zaś dzisiejszy Radostów (niemiecki Karlstein) był przez krótki czas Karliczynem? Rok temu podobne zestawienie dr Chludziński przedstawił odnośnie gminy Mieszkowice.
Tekst i fot. Robert Ryss

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska