Dzisiaj jest wtorek, 19 października 2021 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 46 z dnia 15.11.2016

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Bociany mają swoich właścicieli
Szukanie dochodów
Historyczne Mieszkowice
Obiad Czwartkowy we Wtorek
Wioska cudów
Prawdziwa cnota krytyki się nie boi
Ku chwale Niepodległej
Sport

Szukanie dochodów

Mieszkowicką sesję Rady Miejskiej 9 listopada zdominowały sprawy finansowe. Kto bliżej śledzi finanse gmin, ten zapewne zauważył, iż Mieszkowice przystopowały z dochodami, a za rok 2015 nadwyżka operacyjna wyniosła zaledwie 353 tys. złotych. Zadłużenie na koniec 2015 roku było dość znaczne (ponad 30 proc. rocznych dochodów), co kwotowo wynosiło 8,141 mln zł. Wyniki za rok ubiegły zapaliły więc czerwoną lampkę i - jak się wydaje - władze gminy i radni podjęli właściwe kroki, aby poprawić te wskaźniki. Zapewne inni uczą się na przykładzie Chojny i nie będą powielać podstawowych błędów, prowadzących do finansowej niewydolności. Już na wstępie obrad burmistrz Andrzej Salwa poinformował o kompleksowych działaniach zmierzających do efektowniejszej windykacji należności za lokale mieszkalne oraz za wywóz śmieci. Obecnie na bieżąco wysyłane są upomnienia, np. w październiku aż 242 za niepłacenie za wywóz odpadów. Są pozwy do sądu, zawiadomienia o ściągalność należności do komornika, a dla tych, którzy wykazują dobrą wolę, propozycje ugody czy rozłożenia spłat na raty. Jest też porozumienie z Ośrodkiem Pomocy Społecznej, aby dodatki mieszkaniowe dłużników były potrącane na poczet należności za wywóz śmieci. W październiku było 25 takich przypadków.


Skarbnik gminy Bożena Misiewicz bardzo szczegółowo i obrazowo przedstawiła dane z wykonania budżetu za I półrocze. Ogólnie wskaźniki są dobre. Zamiast planowanego deficytu jest znaczna nadwyżka budżetowa, zadłużenie zmniejszyło się o około 300 tys. i wynosiło na koniec czerwca 7,8 mln. Poprawił się też wyraźnie najważniejszy wskaźnik, czyli nadwyżka operacyjna i wynosi około 1,4 mln zł. Gdyby udało się ją w takiej wielkości utrzymać na koniec roku, to byłby duży sukces. Jeszcze jeden pozytywny wskaźnik to dochody za pierwsze półrocze, które w stosunku do tego samego okresu roku ubiegłego wzrosły o prawie 7 procent. Oczywiście te bardzo optymistyczne dane nie muszą się potwierdzić w II półroczu, bo nie zawsze budżet jest realizowany w zgodzie z harmonogramami.


Szukanie dochodów potwierdziło się także w przyjętych na przyszły rok taryfach podatkowych. Co prawda wzrosły one bardzo niewiele, ale summa summarum będzie to jakieś wzmocnienie finansów, a przynajmniej nie będzie strat z racji obniżenia przez Ministerstwo Finansów niektórych górnych stawek. Oto trzy najważniejsze podatki na 2017 rok (w nawiasie stawki tegoroczne):
- od budynków mieszkalnych 0,73 zł/m kw. (0,72),
- od gruntów związanych z działalnością gospodarczą 0,88 zł/m kw. (0,87),
- od budynków związanych z działalnością gospodarczą 21,55 zł/m kw. (21,27).
Podwyższono też nieco taryfę od budowli wodno-kanalizacyjnych. Była propozycja znacznie większej podwyżki, lecz ostro zaprotestował radny Henryk Domaradzki (pracownik komunalki), tłumacząc, iż automatycznie musiałyby mieszkańcom wzrosnąć ceny wody i ścieków, aby pokryć straty przedsiębiorstwa. Jego uwagę podzieliła część radnych i odstąpiono od skokowego wzrostu opłaty.

Na sesji pojawił się też przedstawiciel farmy wiatrowej, prosząc o obniżenie dotychczasowego 2-procentowego podatku od wartości budowli. Firma z tego tytułu za wiatraki odprowadza do gminy ponad 1 mln zł rocznie, a w przyszłości prawdopodobnie będzie to jeszcze większa kwota, bo będą nowe naliczenia, uwzględniające ponadto wartości części podziemnej budowli. Istnieje więc obawa, że farmy wiatrowe będą bankrutować i tym samym gminy pozbędą się kur znoszących złote jajka. Na razie w Mieszkowicach nie dyskutowano o zejściu z 2-proc. poziomu, lecz w kuluarach mówiono, iż w przyszłości być może trzeba rozważyć ten problem.
Tadeusz Wójcik

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska