Dzisiaj jest wtorek, 22 października 2019 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 39 z dnia 24.09.2019

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Chojnę definiują zabytki
Rządowe dotacje na lokalne drogi
W Trzebiatowie starościna spod Mieszkowic
„Dyl Sowizdrzał” w UBS
Sport

Chojnę definiują zabytki


Bardzo wiele wydarzeń było w sobotę 21 września w programie Dnia Zabytków, zorganizowanego w Chojnie przez Stowarzyszenie Historyczno-Kulturalne „Terra Incognita”.


Prezes Paweł Migdalski
Piękna pogoda przyciągnęła na festyn na trawniku przed kościołem Mariackim wiele osób, także ze Szczecina i województwa. Przy okazji Terra Incognita świętowała swe dziesięciolecie, więc można było skosztować wielkiego urodzinowego tortu. Wśród gości byli: wojewódzki konserwator zabytków Ewa Stanecka, starosta Wojciech Konarski, burmistrz Barbara Rawecka, dziennikarze szczecińskich mediów. Dorośli, młodzież i dzieci brali udział w zwiedzaniu chojeńskich zabytków, po których oprowadzali Radosław Skrycki i Michał Gierke (można to było robić także w formie marszu nordic walkingu pod kierunkiem specjalistki z Widuchowej - Agnieszki Madej), grali w grę miejską i w grę planszową, układali puzzle z wizerunkami miejscowych budowli, tworzyli papier czerpany, tkali i ozdabiali tkaniny. Były też konne przejażdżki, strzelanie z zabytkowych łuków, zdjęcia w średniowiecznych strojach, warsztaty plastyczne, stoisko z wydawnictwami regionalnymi, grochówka z kuchni polowej, ciasta.

W kościele Mariackim otwarto wystawę „Chojeńskie zabytki z lotu ptaka” (ze zdjęciami Stowarzyszenia Lotniczego „Stratus”). Późnym popołudniem w murach tej budowli prezes Terra Incognita Paweł Migdalski podsumował najważniejsze osiągnięcia swego stowarzyszenia w minionym dziesięcioleciu: wystawy, konferencje, podróże studyjne, bardzo liczne wydawnictwa i in. Potem odbyła się prowadzona przez Przemysława Konopkę debata na temat stanu i przyszłości chojeńskich zabytków. Proboszcz parafii św. Trójcy (na terenie której znajduje się kościół Mariacki) ks. Janusz Mieszkowski zakomunikował, że do końca listopada ma być wyremontowana ostatnia część dachu największego zabytku Chojny. Z kolei kaplicę św. Gertrudy (a raczej jej ruiny) na cmentarzu żołnierzy radzieckich parafia kupiła od gminy za symboliczną złotówkę i są jakieś pomysły na jej wykorzystanie, ale potrzebują czasu. Są też plany rewitalizacji dawnego klasztoru augustianów. Burmistrz Chojny Barbara Rawecka potwierdziła swe zamiary co do zniszczonego przez pożar 30 czerwca budynku przy ul. Jagiełły: gmina chce go przystosować na muzeum. Burmistrz podkreśliła jednak, że zadania takiej placówki miałyby być realizowane także w obu zabytkowych bramach. Gryfiński starosta Wojciech Konarski dodał, że chojeńskie zabytki powinny tworzyć sieć. Mówił też o pięknej Bramie Świeckiej, której właścicielem jest reprezentowany przez niego skarb państwa. Wiosną została ona częściowo wyremontowana. Niszczała przez wieki wskutek oddziaływań aury i ptasich odchodów, ale wewnątrz konstrukcja drewniana jest w dobrym stanie. Jak wykorzystać ten obiekt? Jedyne wejście jest od strony drogi krajowej, więc starosta powiedział o pomyśle stworzenia tam balkonu, połączonego z murami miejskimi po drugiej stronie ulicy Basztowej. Wojewódzka konserwator zabytków Ewa Stanecka oznajmiła, że obecnie jest bardzo dobra współpraca z gminą i powiatem. Pochwaliła burmistrz Rawecką za wyeksponowanie murów. Brama Świecka nie ma sobie równych w województwie, ale bez funkcji użytkowych takie obiekty umierają. Podobnie jest z równie unikalnym kościołem Mariackim, gdzie nadal nie wypracowano koncepcji wnętrza. Prof. Radosław Skrycki stwierdził, że zabytki definiują Chojnę, ale chodzi nie tylko o budowle, ale także o zabytki ruchome, np. pomniki, drogowskazy. Tymczasem cały czas są one traktowane jako bezpańskie, często zmieniają właścicieli i lokalizację. Przytoczył przykład starej bramy ogrodzenia jednego z pobliskich kościołów: oddano ją do renowacji, ale wróciła zupełnie inna. Podobnie stało się z zabytkowym dzwonem. – Potrzebny jest nadzór instytucjonalny, dlatego w Chojnie potrzebne jest muzeum – podsumował.

Rozmowa z Radiem Szczecin. Od lewej: jedna z głównych koordynatorek festynu Anna Komorzycka, redaktorka Małgorzata Frymus, prezes Paweł Migdalski i redaktor naczelny „Rocznika Chojeńskiego” Michał Gierke.

Anna Komorzycka pokazuje, jak pisze się gęsim piórem

Dzień Zabytków zakończył wieczorny koncert w kościele Mariackim w ramach X Jubileuszowego Letniego Festiwalu Wędrownego „Na Gotyckim Szlaku”. Wystąpił zespół Tubicinatores Gedanenses z Gdańska, który parę godzin wcześniej z wieży KM odegrał urodzinowe fanfary na cześć stowarzyszenia Terra Incognita. Gdańszczanie grali w składzie: Paweł Hulisz, Piotr Kowalkowski, Emil Miszk, Wojciech Brzozowski – na trąbkach barokowych oraz Paweł Szewczyk na kotłach i innych instrumentach perkusyjnych.

Agnieszka Madej (z lewej) wyjaśnia, na czym polega nordic walking

Konne przejażdżki

Przy organizacji festynu współpracowali z Terra Incognita: Centrum Kultury w Chojnie, Stowarzyszenie Lotnicze „Stratus”, Cedyńskie Bractwo Historyczne „Comitatus”, Biuro Dokumentacji Zabytków, Fundacja Akademia Muzyki Dawnej, Towarzystwo Wszechstronnego Rozwoju „Collegium” ze Szczecina, Koło Gospodyń Wiejskich „Krzymowianki”, Stowarzyszenie „Nadodrzańskie Klimaty” z Widuchowej. Projekt został dofinansowany przez Starostwo Powiatowe w Gryfinie, gminę Chojna i Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków.

Układanie puzzli z chojeńskimi zabytkami

Debata o chojeńskich zabytkach. Od lewej: prof. Radosław Skrycki, wojewódzka konserwator Ewa Stanecka, Przemysław Konopka, burmistrz Barbara Rawecka, ks. proboszcz Janusz Mieszkowski, starosta Wojciech Konarski.

Tubicinatores Gedanenses na koncercie w Chojnie

Tekst i fot. Robert Ryss


Dzień Zabytków

Gęsim piórem napiszą, nieudolnie niestety,
na czerpanym papierze własne imię gotykiem.
Przypną znaczek festynu, kupią jakieś gadżety,
wysłuchają koncertu z doskonałym muzykiem.

Zrobią spacer po mieście z mapą lub z przewodnikiem,
daty raczej zapomną, jako coś bez znaczenia.
Poczęstują się żurem, potem kawą z sernikiem,
zapamiętać spróbują jakiś tłum i wrażenia.

A ja słyszę wciąż w sobie dźwięki trąbek na wieży,
cieszy mnie epitafium odszukane z mozołem,
wierzę, że na zabytkach komukolwiek zależy,
marzę, aby Mariacki nie był tylko kościołem.

DoDoHa - 23.09.2019, Chojna

do góry
2019 ©  Gazeta Chojeńska