Dzisiaj jest czwartek, 01 października 2020 r.
Transodra Online
Rocznik Chojeński
Znajdziesz nas na Facebooku
„Gazeta Chojeńska” numer 11 z dnia 17.03.2009

Prezentujemy tu wybrane teksty z każdego numeru.
Wszystkie artykuły i informacje znajdują się w wydaniu papierowym.
Pierwsi wśród najlepszych
Laguna wreszcie gminna
Swobodnie o Swobnicy (2)
Czy Chojnę stać na muzeum, a jeżeli tak, to na jakie?
Naszej Odry ziemia odzyskana
Roszady w radzie
Turystyczna „Szarotka”
Tam, gdzie pieprz rośnie (3)
Niezbędnik sportowca: dieta

Naszej Odry ziemia odzyskana

Krajowy Urząd Środowiska Brandenburgii (LUA-Brandenburg) 6 marca podczas krótkiego rejsu statkiem zaprezentował dziennikarzom polder Staffelder, rozciągający się na lewym brzegu Odry Zachodniej, na północ od Mescherina. Polder powstał w czasie niemieckiej regulacji rzeki w latach 1906-1932. Była to szeroko zakrojona inwestycja, której efektem było 33 km przekopów, 177 km wałów przeciwpowodziowych i 129 budowli hydrotechnicznych. W wyniku tych prac koryto rzeki zmieniło w wielu miejscach swój bieg i powstały dwie równoległe nitki żeglugowe oraz ograniczony nimi szereg wysp, czyli dzisiejsze Międzyodrze. Od ponad 10 lat te niezwykle cenne nadrzeczne łęgi chronione są po stronie niemieckiej parkiem narodowych (jedynym w Niemczech chroniącym łęgi), a po polskiej parkiem krajobrazowym.

Dyrektor Niemieckiego Parku Narodowego Dolina Dolnej Odry Dirk Treichel opowiedział uczestnikom wycieczki historię polderu Staffelder. Wał przeciwpowodziowy wybudowano tu w 1921 r., teren został zmeliorowany, osuszono bagno i otrzymany tym sposobem obszar zamieniono na użytki zielone. Bez wody bagno i wypełniający je torf wysychają i rozpoczyna się proces murszenia gleby. Torf kurczy się i rozpada na drobne ziarenka. W ten sposób powstają gleby pobagienne (murszowe i murszowate). Są problematyczne dla rolnictwa, bo zalega na nich woda. Żywy torf wchłania wodę jak gąbka, zaś warstwa zmurszałego torfu jest nieprzepuszczalna.
Po utworzeniu niemieckiego parku narodowego polder nie był wykorzystywany rolniczo. Mimo przeprowadzonych kiedyś prac melioracyjnych było tu dość duże uwilgocenie ze względu na wybijające źródła i stosunkowo wysoki poziom wód gruntowych. Dlatego istniejący tu biotop rodzi duże nadzieje na naturalne odtworzenie się. Torf powstaje w specyficznych warunkach. Normalnie z obumarłych części roślin tworzy się humus, czyli ziemia - tak jak kompost w ogrodzie. Jeśli jednak obumarłe części roślin znajdują się pod wodą, czyli obumierają bez udziału mikroorganizmów rozwijających się przy dostępie powietrza, to z nich tworzy się torf. Ma on właściwości zatrzymywania i oczyszczania wody oraz jest naturalnym elementem ochrony przeciwpowodziowej. Tworzy się tylko tam, gdzie jest stałe uwilgocenie, czyli np. w rozlewiskach rzeki. Jeśli torf wysycha, powstaje przy tym dwutlenek węgla, którego gromadzenie się w atmosferze powoduje ocieplenie klimatu.

Jedna z trzech przerw w odrzańskim wale
W wale oddzielającym polder od rzeki dokonano trzech nacięć, każde dł. 100 m. Rozebrano ruinę starej przepompowni i usunięto 14 starych masztów elektrycznych. Jak poinformowała kierownik prac i pracownik LUA-Brandenburg Kerstin Baumgärtner, prace trwały cały listopad, z udziałem 11 firm, a całkowity koszt prac to 230 tys. euro. Przy okazji znaleziono kilka starych niewypałów, które unieszkodliwiono na miejscu.

63 hektary zostały zwrócone Odrze. Jej wody, swobodnie rozlewając się po tym terenie, mogą teraz w pełni ujawnić swoją życiodajną pracę. Dzięki rzece powoli odtworzy się siedlisko buchające i tętniące życiem: bagno. Nigdzie nie ma takiej różnorodności biologicznej jak właśnie na terenach wilgotnych. Nasza planeta powoli zamienia się w wielką monotypię gatunkową, dlatego tak ważna jest ochrona obszarów podmokłych i tak cenne są rzeki, które mogą swoim swobodnym rytmem wzbierania i opadania wód tworzyć prawdziwy cud natury, czyli bagno właśnie.

Jak na tę małą perełkę wpłynie planowana rozbudowa drogi wodnej Hohensaaten-Friedrichsthaler-Wasserstrasse (Niemcy) i Skośnicy (Polska) dla potrzeb żeglugi przymorskiej? Nie wiadomo. Pierwsze wstępne plany nie zostały rozpatrzone pozytywnie ze względu na negatywne stanowisko Polski. Ówczesne plany zakładały prace jedynie na 10 km trasy Ho-Fri-Wa. W nowym projekcie parametry pogłębiania i poszerzania drogi wodnej mają być większe. Polska i Niemcy na płaszczyźnie politycznej doszły do wstępnego porozumienia, jednak Niemcy nie wszczęły jeszcze ponownej procedury planowania tej inwestycji. Urząd Gospodarki Wodnej i Żeglugi statków (Wasser- und Schiffahrtsamt) w Eberswalde, który byłby koordynatorem tych prac, nic w tej sprawie nie wie.
Saba Keller, fot. rr

do góry
2020 ©  Gazeta Chojeńska